Reklama

Stranger Things

Ocena
serialu
9
Super
Ocen: 188
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Stranger Things": Jak Jamie Campbell Bower przygotowywał się do roli Vecny?

"Czasem muszę się uszczypnąć, bo sam nie wierzę w swoje szczęście" - przyznał w rozmowie z BBC Jamie Campbell Bower. W serialu „Stranger Things” trudno go rozpoznać, gdy po ośmiu godzinach charakteryzacji ukazuje się widzom, jako złowieszczy Vecna. Ale nie tylko na tym polegała jego praca nad tą postacią.

"Stranger Things 4": Wygląd ma budzić grozę

Dziś, w dobie nowinek technologicznych, łatwo stworzyć najbardziej wymyślne i przerażające postaci. Jednak od samego początku bracia Duffer, pomysłodawcy serialu, chcieli, aby każdy jego element był jak najbardziej autentyczny, żywy. Dlatego też, gdy na ekranie pojawia się sprawca całego zła, które dosięga Hawkins, widzowie nie mają przed sobą komputerowej postaci, a aktora z 25 protezami przyczepionymi do ciała, misternie pomalowanego, który po ośmiu godzinach pracy wybitnych charakteryzatorów i genialnego Barriego Gowera jest gotowy do wejścia na plan.

Choć zwykle aktorzy przyznają, że kostium bardzo pomaga im w stworzeniu postaci i wydobyciu jej złowieszczego charakteru, w przypadku Vecny nie tylko jego wygląd miał budzić grozę. Zło miało wydobywać się z niego.

"Stranger Things 4": Trzeba zaangażować się na 100%

Reklama

Czasem można było zastać go chodzącego w kółko, mamroczącego coś pod nosem i od czasu do czasu spoglądającego w oczy swojej serialowej ofiary. Nawet tło na wyświetlaczu jego telefonu było związane z poszczególnymi bohaterami serialu. Jednym słowem wszystko czym żył, karmił się, oddychał miało związek z Hawkins i jego mieszkańcami.

"Rzuciłem się w to całkowicie. Jeśli nie zaangażujesz się w coś w 100 proc., twoja szansa na sukces, poczucie spełnienia, jest znacznie mniejsza. Taka szansa zdarza się tylko raz, więc czemu nie" - dodał.

Zobacz też: "Stranger Things": Metalowa solówka wszech czasów [recenzja]

W istocie tak doskonałe produkcje, bijące rekordy popularności i wciągające bez reszty, nie są codziennością. Z czego aktor zdaje sobie doskonale sprawę. "To absolutne błogosławieństwo móc przebywać z tak inteligentną, utalentowaną, wręcz genialną ekipą. Uważam się za szczęściarza. Często muszę się uszczypnąć, bo nie wierzę w swoje szczęście. To świetna grupa ludzi, którym zależy na stworzeniu czegoś pięknego. Czego więcej można chcieć?" - kończy retorycznym pytaniem Campbell Bower.

Zobacz też:

"Stranger Things 4": Serialowy dom Vecny istnieje naprawdę

"Stranger Things 4": Epicki powrót do Hawkins [recenzja]

"Stranger Things": Czwarty sezon najpopularniejszym anglojęzycznym serialem Netfliksa

"Stranger Things 4": Nowy kadr z drugiej części sezonu. Emocjonalny moment

Jesteś fanem amerykańskich seriali? Zalajkuj nasz fan page "Zjednoczone Stany Seriali", czytaj najświeższe newsy zza oceanu oglądaj trailery, galerie, komentuj i czytaj opisy odcinków już dwa tygodnie przed emisją w Polsce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL