Reklama

Andrzej i Kamila Łapiccy: Ich związek był skandalem. Co się stało z żoną aktora?

Nie jest tajemnicą, że zmarły w 2012 roku Andrzej Łapicki złamał wiele niewieścich serc. Na liście jego miłosnych podbojów były m.in. Beata Tyszkiewicz i Elżbieta Czyżewska. W ostatnich latach życia towarzyszyła mu o 60 lat młodsza Kamila. Po śmierci aktora kobieta zniknęła z show-biznesu. Co się z nią dzisiaj dzieje?

Poślubił o 60 lat młodszą

Andrzej i Kamila Łapiccy poznali się w redakcji miesięcznika "Teatr", dla którego pisał felietony. Parą zostali po trzech miesiącach, po czterech wzięli ślub. Małżonków dzieliło 60 lat różnicy. Związek cenionego aktora i młodej teatrolożki wstrząsnął polskim show-biznesem. 

Aktor poślubił 25-letnią Kamilę w czerwcu 2009 roku, mając 85 lat. Od ponad czterech lat był wdowcem. Z żoną, Zofią Chrząszczewską, spędził kilkadziesiąt lat życia. Nazywał ją kapitanem i swoim największym przyjacielem. Ona żyła wyłącznie jego życiem, nie pracowała, zajmowała się dziećmi. I czekała na męża. Po jej śmierci nienawidził swojego życia w samotności i zniedołężnienia.

Reklama

Z Kamilą wziął cichy ślub, który wywołał prawdziwą burzę w mediach. Branża również nie patrzyła przychylnym okiem na jego nowy związek. "Chciałabym, żeby ludzie poczuli normalność naszego związku. Związku dwojga ludzi, którzy postanowili kawałek drogi przejść razem" - próbowała tłumaczyć Kamila. Małżonkowie spotykali się z wieloma nieprzyjemnościami. 

Z nową miłością Łapickiego początkowo nie mogła się pogodzić również jego córka, Zuzanna Łapicka-Olbrychska. Starała się jednak zrozumieć i zaakceptować decyzje ojca. "Nie byłam jakoś specjalnie zachwycona, ale wiedziałam, dlaczego postanowił ożenić się z młodszą od siebie o ponad pół wieku kobietą. On po prostu odrzucał starość. Dla niego to było upokorzenie, na które się nie godził. Jak to kiedyś napisał Czesław Miłosz: 'Przemijanie - jestem przeciw'" - mówiła w wywiadzie dla magazynu "Wysokie Obcasy Extra". 

Duże różnice wieku w gwiazdorskich związkach

Druga młodość legendarnego aktora

Andrzej Łapicki u boku nowej żony przeżywał drugą młodość, zaczął grać w teatrze, serialu, podróżować. Mówił, że Kamila była jego pomysłem na pokonanie nudy starości. "Bo starość - powtarzał - przede wszystkim jest nudna". Można nawet stwierdzić, że wybitny aktor w wieku 80 lat został celebrytą. Zaczął pojawiać się nie pierwszych stronach plotkarskich gazet. Razem z żoną udzielił wywiadu magazynowi "Viva" wyznając sobie miłość na okładce. "Zagrałem w życiu 150 ról i nigdy nie było takiego zainteresowania moją osobą jak teraz" - narzekał wtedy aktor. 

Dołączył nawet do obsady "M jak miłość". Łapicki wcielał się w postać Tadeusza Budzyńskiego. Za dzień zdjęciowy inkasował około 5 tys. złotych. Gorzko rozczarował się swoją przygodą w serialu. A właściwie zakończeniem współpracy. Jego postać została wypisana z "M jak miłość" z dnia na dzień. "Nikt do mnie nawet nie zadzwonił, nie przeprosił, nie wytłumaczył. To jest takie towarzystwo... Koledzy zawsze mnie przestrzegali przed graniem w serialach. Występowanie w reklamach czy serialach to upadek aktora" - mówił później. 

Ewa Błaszczyk uwiodła swojego profesora. Ich sekretny romans trwał kilka lat!

Kontrowersje po pogrzebie

Aktor zmarł 21 lipca 2012 roku. Przed śmiercią trafił do szpitala. Miał problemy z nerkami. Po badaniach został wypisany do domu. Odszedł dwa dni później, spokojnie, we śnie. Była przy nim żona. Spoczął na warszawskich Powązkach. Po jego śmierci w mediach rozpętała się dyskusja na temat domniemanego rozwodu. Osoby z bliskiego otoczenia aktora miały twierdzić, że Andrzej Łapicki podobno na poważnie rozważał taką możliwość. 

Plotki podsycał fakt, że aktor zmienił testament. Kamila Łapcka miała zostać pozbawiona praw do mieszkania oraz tantiem po zmarłym artyście. Podobno aktor zdecydował się przepisać wszystko córce i wnuczce. Po śmierci Łapickiego jego druga żona musiała na nowo ułożyć sobie życie. Wyprowadziła się z mieszkania na Mokotowie. 

Później Kamila niemal zapadła się pod ziemię i całkowicie odcięła się od show-biznesu. Dopiero niedawno "Viva" dotarła do informacji dotyczących tego, co się z nią dzieje. Okazuje się, że kobieta prowadzi zupełnie inne życie niż wcześniej. Nie pojawia się w mediach i na salonach, bo ma dość rozgłosu. Zajęła się pisaniem o teatrze, prowadzi nawet bloga o tej tematyce. Pisuje też teksty do magazynu "Didaskalia Gazeta Teatralna" i bierze udział w warsztatach dla pasjonatów teatru.

Dla Andrzeja Łapickiego traciły głowy najpiękniejsze aktorki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL