Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,4
Super
Ocen: 388494
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Ewa Wencel o odejściu z serialu. Nie było jej łatwo

Niektórzy z najwierniejszych fanów "M jak miłość" z pewnością pamiętają postać Janeczki, granej przez Ewę Wencel. Aktorka w rozmowie z Plejadą wyznała, że zyskała wówczas tak dużą rozpoznawalność, że momentami bała się o swoje życie. Zdradziła także kulisy odejścia z serialu.

Dzięki serialowi "M jak miłość" rozpoznawalność i szeroką popularność zyskało wiele polskich aktorów i aktorek. Obok takich nazwisk jak Kacper Kuszewski, Katarzyna Cichopek czy Małgorzata Kożuchowska, sławę zyskała także doświadczona aktorka, Ewa Wencel. 

Jej bohaterka w serialu, Janeczka zmagała się z problemem alkoholowym. Wencel odeszła z "M jak miłość" w 2007 roku. W wywiadzie z Plejadą zdradziła dlaczego podjęła taką decyzję, a także wspomniała o konsekwencjach nagłej rozpoznawalności.

"M jak miłość": Ewa Wencel nie spodziewała się sławy

Ewa Wencel dołączyła do obsady "M jak miłość" w 2002 roku, gdy miała 47 lat. Była już doświadczoną i docenioną w Polsce aktorką. W wywiadzie z Plejadą przyznała jednak, że nie spodziewała się, że rola w serialu reaktywuje jej karierę i stworzy wiele nowych możliwości.

Reklama

Według niej brutalną rzeczywistością jest fakt, że rozpoznawalność jest ważniejsza od umiejętności aktorskich.

Jej popularność stała się na tyle duża, że ludzie zaczepiali ją w galeriach handlowych. Ze śmiechem wspomniała o sytuacji, w której musiała prosić ekspedientkę sklepu, aby ją gdzieś schowała. Mniej przyjemne były sytuacje, w których fanom mieszkała się fikcja serialu z rzeczywistością, w wyniku czego traktowali ją jak Janeczkę z "M jak miłość".

Ta mrożąca krew w żyłach sytuacja na szczęście miała pozytywny finał.

"M jak miłość": Ewa Wencel zdradza kulisy odejścia

Gdy Ewa Wencel w 2007 roku zdecydowała się odejść z "M jak miłość", pojawiły się spekulacje, że powodem są widzowie, którzy wyzywali ją od "pijaczek". Aktorka przyznała jednak, że to nie z tego powodu podjęła decyzję o rezygnacji.

Podkreśliła, że to nie było jej łatwo odejść z serialu. Dostała wtedy propozycję pracy nad "Czasem honoru" i na tym chciała się skupić. Ponoć od jej odejścia, twórcy "M jak miłość" raz zaproponowali jej powrót, lecz była wtedy zajęta pracą nad innymi rzeczami.

Zobacz też:

Ina Sobala zaczynałą w "M jak miłość". Teraz robi zawrotną karierę!

"M jak miłość": Odcinek 1667. Lilka znów planuje samobójstwo?

Dramat polskiej seksbomby! Aldona Orman wylądowała na wózku inwalidzkim!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL