Reklama

Klan

Ocena
serialu
7,2
Dobry
Ocen: 12457
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Dramat polskiej seksbomby! Aldona Orman wylądowała na wózku inwalidzkim!

Beztroskie wakacje Aldony Orman, czyli Barbary Mileckiej z "Klanu", które popularna aktorka spędza wraz z rodziną na Riwierze Morza Czerwonego w malowniczym sercu zatoki Sahl Hasheesh, przerwał przykry wypadek. Gwiazda zakończyła urlop na wózku inwalidzkim po tym, jak ze swego grzbietu zrzucił ją nieujarzmiony camel!

Aldona Orman: Letnie wakacje z rodziną!

Aldona Orman od zawsze jest miłośniczką egzotycznych podróży. W tym roku na miejsce swego wakacyjnego wypoczynku wybrała Riwierę Morza Czerwonego.

Jako że jej życiowy partner Edmund Borucki od ponad 30 lat prowadzi interesy na terenie Niemiec, skorzystali z oferty jednego z renomowanych niemieckich biur podróży. Oczywiście razem z nimi pojechała ich ukochana córeczka Idalia, która jest obdarzona przez Pana Boga ponadprzeciętnym głosem i aktualnie pracuje nad swoją debiutancką płytą.

Reklama

Swój pobyt w luksusowym resorcie Baron Palace Sahl Hasheesh, inspirowanym arabskimi pałacami, relacjonowała na Instagramie, gdzie obserwuje ją już blisko 65 tysięcy fanów. Otoczony bujnym ogrodem i kilkoma basenami hotel tworzy oazę spokoju oraz idealne miejsce na relaks. Bezpośrednio przy resorcie rozciąga się 600-metrowa prywatna piaszczysta plaża.

"To świetne miejsce. Miły wypoczynek. Superobsługa" - chwaliła, zarażając - zresztą jak zwykle - szczęściem i pozytywną energią.

Aldona Orman: Kocha wpatrywać się w zachód słońca, horyzont i fale

Któregoś dnia serialowa Barbara Milecka z telenoweli "Klan" wyznała swoim wiernym obserwatorom, że godzinami może pływać motorówką czy statkiem po morzu lub oceanie i wpatrywać się w fale, horyzont, zachód słońca.

"Nigdy mi się to nie nudzi. W tym przypadku im więcej, tym lepiej" - podkreśliła w jednym ze swoich postów.

Od naszych informatorów dowiedzieliśmy się, że Aldona Orman, która słynie z dbałości o zdrowy styl życia, każdy dzień rozpoczynała od wizyty w znakomicie wyposażonej siłowni. Potem mogła skorzystać z oferty siedmiu światowej klasy restauracji znajdujących się na terenie resortu. Chętnie zajadała się owocami morza, sushi i specjałami kuchni azjatyckiej. Jak ognia unikała słodyczy i alkoholu. Za to nigdy nie rozstawała się z wytwornym kapeluszem, który chronił ją przed szkodliwymi promieniami UV. Opalała się wyłącznie pod parasolem lub na materacu bajecznie kołysanym przez morskie fale.

Aldona Orman: Wielbłąd pokonał ją na pustyni

Wszystko było pięknie, ale niestety - tylko do czasu. Feralnego dnia gwiazda "Klanu" całą rodziną wybrała się na oferowaną przez biuro podróży kilkugodzinną przejażdżkę na dwugarbnych wielbłądach. Z tej wycieczki najbardziej cieszyła się nastoletnia wokalistka Idalia i to ona nadawała ton wyprawie. Jako pierwsza jechała na przydzielonym jej camelu, za nią podążał wpatrzony w nią jak w obrazek tato, a na końcu aktorka.

Gdy znajdowali się na terenie pustyni, wszystkie wielbłądy zachowywały się poprawnie. Ale gdy już dotarli do zaludnionego portu, ssak przydzielony Aldonie Orman niespodziewanie odmówił posłuszeństwa.

Świadkowie incydentu twierdzą, że zwierzę wyraźnie zdenerwowało się na hałas i zaczęło zachowywać się po wariacku. Doszło do tego, że zrzucił aktorkę na ziemię! Podobno wyglądało to dramatycznie! Poturbowana gwiazda nie była w stanie chodzić. Wezwano pogotowie. Do hotelu Aldona Orman wróciła na wózku inwalidzkim!

Aldona Orman: Mogła stracić życie przez nadpobudliwego wielbłąda!

"Była roztrzęsiona i przerażona. Nic dziwnego, skoro zaliczyła upadek z dwumetrowego zwierzęcia ważącego 800 kg! Przecież mogła stracić nawet życie, nie mówiąc już o zostaniu kaleką!" - twierdzi nasz informator.

Ostatecznie wszystko zakończyło się szczęśliwie. Lekarz, który badał i opatrywał aktorkę, stwierdził, że obrażenia nie zagrażają jej zdrowiu i życiu.

Z tego, co udało nam się dowiedzieć, aktorka nie wniosła oficjalnej skargi do biura podróży, nie awanturowała się ani nie domagała odszkodowania. Jedynie rzeczowo zaapelowała do rezydenta o zachowanie większej staranności przy wyborze wielbłądów na wycieczki dla turystów. Takich, by nikomu więcej nie trafił się niepowściągliwy i nadpobudliwy camel i by wszyscy mogli czuć się w pełni bezpiecznie.

Wiedzieliście, że wyprawa na wielbłądzie może okazać się aż tak niebezpieczna?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL