Reklama

Zrezygnowali z ról, które okazały się legendarne! Po latach żałują?

Większość aktorów na przełom w karierze musiała poczekać. Są też tacy, którzy go przegapili! Czy po latach żałują? Przedstawiamy listę gwiazd, które odrzuciły propozycje zagrania w znanych produkcjach serialowych i filmowych. Z czasem te role okazały się kultowe, a aktorzy, którzy podjęli się ich zagrania, legendarni.

Agnieszka Dygant jako Natalia Boska w "rodzinka.pl"?

Trudno sobie wyobrazić serial "rodzinka.pl" z innymi aktorami w roli głównej niż Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak. Po latach, twórcy zdradzili, że o rolę Natalii Boskiej ubiegało się kilka aktorek! Wśród nich była Agnieszka Dygant. 

Producentka serialu, Dorota Kośmicka-Gacke opisała w wywiadzie dla Plejady jak wyglądał casting:

"Ogromną batalię stoczyłam z Telewizją Polską, gdy zaczęliśmy pracę nad Rodzinką.pl. Po pierwsze, chciałam zrobić "niegrzeczny" serial w "grzecznej" stacji, a po drugie – w głównej roli planowałam obsadzić Tomka Karolaka, który był chwilę po sukcesie 39 i pół w TVN. Gdy udało mi się namówić na to decydentów z TVP, przystąpiłam do szukania partnerki dla Tomka. Moją pierwszą kandydatką była Agnieszka Dygant. Ona, stety lub niestety, przyjęła wtedy propozycję zagrania w Prawie Agaty. Musiałam więc szukać dalej. Zaczęłam rozmowy z Małgosią Kożuchowską i jej agentem Jurkiem Gudejką"

Reklama

Inna z producentek, Anna Jaroch-Okapiec w rozmowie z "Super Expressem" ujawniła kulisy wyboru Małgorzaty Kożuchowskiej:

"Do castingu na mamę, Natalię Boską, zaprosiliśmy wiele naprawdę topowych aktorek. Patryk Yoka, nasz reżyser, uparł się na Małgosię Kożuchowską. Była to ostatnia aktorka, którą castingowaliśmy."

Według "Super Expressu" o rolę serialowej Natalii walczyły również Magdalena Walach i Anna Guzik.

Jadwiga Jankowska-Cieślak odrzuciła rolę Kasi Pióreckiej w "Zmiennikach"

Jadwiga Jankowska-Cieślak była świeżo po zakończeniu zdjęć do serialu "Jan Serce", w którym zagrała niezapomnianą Kalinę "Mgiełkę", gdy Stanisław Bareja zaproponował jej główną rolę w "Zmiennikach". 

W tym samym czasie aktorka dostała też ofertę wcielenia się w Antoninę Dziwisz w "Przesłuchaniu" Ryszarda Bugajskiego oraz występu w węgierskim filmie "Inne spojrzenie" Károlya Makka. Najpierw odrzuciła propozycję Bugajskiego (rolę przyjęła Krystyna Janda), potem przez kilka tygodni zastanawiała się nad pozostałymi dwoma projektami, do udziału w których została zaproszona.

"Musiałam wybierać, czy główna rola, ale na Węgrzech, czy serial w Polsce. Wybrałam Węgry" wspomina.

Stanisław Bareja zaoferował Jadwidze Jankowskiej-Cieślak rolę Kasi niemal pięć lat przed tym, jak na planie "Zmienników" padł pierwszy klaps.

"Zwrócił się do mnie z tą propozycją dużo wcześniej, niż nakręcił sam serial, który zresztą wtedy, na etapie przygotowań, nosił jeszcze tytuł "Zawód - taksówkarz"" opowiadała aktorka w wywiadzie dla "Repliki".

Patrick Dempsey miał być Doktorem Housem!

Dzięki roli doktora Dereka Shepherda zna i kocha go cały świat. Patrick Dempsey, bohater serialu "Chirurdzy", zdradził, że miał kiedyś zagrać słynnego dr House'a, ale z roli... zrezygnował.

W 2004 roku aktor brał udział w zdjęciach próbnych do serialu "Dr House" i otrzymał tytułową rolę.

"Dostałem tę rolę, ale... zrezygnowałem. Nie potrafiłem sobie wyobrazić siebie jako złośliwego, uzależnionego od środków przeciwbólowych lekarza, którego nikt nie lubi" - mówi Patrick Dempsey w rozmowie opublikowanej w "Tele Tygodniu".

"Potem tego żałowałem, ale krótko. Pod koniec 2004 roku dostałem równie ciekawą propozycję. Zamiast wrednego narkomana z genialnym umysłem, zagrałem zdolnego i kochliwego, a przy tym zabójczo przystojnego doktora Dereka Shepherda" dodaje.

Joanna Pacuła mogła stać się ikoną Hollywood!

W 1984 roku w wieku 27 lat Joanna Pacuła znalazła się na prestiżowej liście 12. najbardziej obiecujących aktorek, którą co roku ogłasza w "Screen World" amerykański krytyk John Willis. 

Trzy lata później zagrała w nagrodzonym Złotym Globem serialu "Ucieczka z Sobiboru". Rola Żydówki Luki umocniła jej pozycję w Hollywood. W 1988 roku została nominowana do nagrody Saturna za film "Pocałunek". W następnych latach zagrała u boku największych sław światowego kina. Do aktorki zaczęły spływać propozycje coraz odważniejszych ról. 

Miała zagrać główną rolę w filmie "9 i pół tygodnia". Niestety mąż aktorki nie zgodził się, by rozbierała się przed kamerą. Z tego samego powodu zrezygnowała również z udziału w "Nagim instynkcie". Pacuła odrzuciła role, które z Sharon Stone i Kim Basinger uczyniły gwiazdy. 

W 1989 zrezygnowała także z zagrania w "Batmanie" Tima Burtona i z roli dziewczyny Bonda w "Licencji na zabijanie".

Gwyneth Paltrow mogła wystąpić "Titanicu"

Rola Rose w kultowym "Titanicu" była ikonicznym występem Kate Winslet. Początkowo jednak zakładano, że w filmie obok Leonardo DiCaprio pojawi się Gwyneth Paltrow. 

James Cameron był pod ogromnym wrażeniem jej występu w "Zakochanym Szekspirze" i zapragnął, żeby to właśnie ona zagrała główną rolę. Niestety nie udało mu się zrealizować tego planu.

Cezary Pazura odrzucił rolę w "Dniu świra"

Rola Adasia Miauczyńskiego, sfrustrowanego polonisty-rozwodnika w "Dniu świra", bardzo zrosła się z Markiem Kondratem. Ale niewiele brakowało, by to kto inny ją zagrał.

Kulisy obsadowej karuzeli przybliżył Juliusz Machulski, który był producentem "Dnia świra". Poruszył tę kwestię w wywiadzie, jakiego udzielił Jackowi Wakarowi do książki "Pierwsze życie Marka Kondrata".

"W przypadku obsadzenia Marka w 'Dniu świra' pierwszym strzałem Koterskiego był właśnie Pazura! W studiu ZEBRA przekonywaliśmy go, że Czarek jest za młody, że to będzie pomyłka obsadowa, że to musi być inteligent, który już ma trochę życia za sobą, taki Marek Kondrat. Koterski nie chciał się zgodzić, na szczęście Pazura odmówił" - wspomina Machulski.

Co sprawiło, że Pazura nie przystał na ofertę Koterskiego? 

"Była tam scena, kiedy bohater robi kupę pod oknem jak pies. Czarek miał córkę w wieku szkolnym i uznał, że ona nie może zobaczyć taty w takiej sytuacji. Całe szczęście, że tak uznał. Wtedy natychmiast wróciła moja propozycja numer jeden - Marek Kondrat!" - opowiada założyciel Studia Filmowego "Zebra".

Brad Pitt jako Neo w "Matrixie"?

"Zrezygnowałem z 'Matrixa'. Wziąłem czerwoną pigułkę" - zwierzył się Brad Pitt. Gwiazdor nie żałuje tego, że nie zagrał w kultowym filmie. Uważa bowiem, że ta rola nie pasowała do niego, niezależnie od tego, jak dobrze wyglądałby w długim czarnym płaszczu.

Nawiązał w ten sposób do kultowej sceny z "Matrixa", w której główny bohater, Neo (grany przez Keanu Reevesa) musi zdecydować, którą z dwóch pigułek zażyje. Jeśli wybierze niebieską, obudzi się w swoim łóżku, nieświadomy otaczającej go rzeczywistości. Po połknięciu czerwonej, pozna przerażającą prawdę o świecie.

Pitt sprecyzował w wywiadzie, że proponowano mu rolę tylko w pierwszej części "Matrixa". Ale po tym, jak film okazał się sukcesem, nikt już nie wyobrażał sobie, że Neo mógłby wyglądać inaczej niż Keanu Reeves. 

"Gdybyśmy mieli zrobić show o słynnych filmach, w których nie zdecydowałem się zagrać, potrzebowalibyśmy dwóch nocy" - zażartował Brad Pitt.

Hugh Jackman był o krok od zostania... Jamesem Bondem

Okazuje się, że rola Jamesa Bonda wcale nie musi być marzeniem każdego aktora. Tak przynajmniej było w przypadku Hugh Jackmana, który odrzucił propozycję angażu w filmie o słynnym agencie brytyjskiego wywiadu.

43-letni gwiazdor filmów z serii "X-Men" był brany pod uwagę do głównej roli przez producentów "Casino Royale". Jak teraz wyznał australijski aktor, nie był to wówczas odpowiedni moment w jego karierze na taką rolę.

"Zadzwonił do mnie mój agent i oświadczył mi: 'Możliwe, że będą chcieli, żebyś zagrał Bonda. Jesteś zainteresowany?'. Ale wtedy akurat nie byłem" - powiedział Jackman w rozmowie dla agencji Press Association.

"Miałem niedługo zaczynać pracę na planie 'X-Men 2' i w moim życiu najważniejsza była rola Wolverine'a. Nie chciałem grać dwóch tak dużych postaci naraz" - wyjaśnił gwiazdor.

Rola Jamesa Bonda w produkcji "Casino Royale" ostatecznie trafiła do Daniela Craiga, ale nie oznacza to, że Jackman nigdy już nie wystąpi w roli słynnego agenta.

"Myślę, że każdy facet myśli sobie w którymś momencie o tym, że chciałby zagrać Jamesa Bonda. Wtedy nie był to odpowiedni czas, ale następnym razem może być inaczej" - oznajmił artysta.

Zobacz też:

"Stranger Things": Maya Hawke o aborcji swojej mamy. "Nie istniałabym"

Jodie Sweetin: Gwiazda "Pełnej chaty” poturbowana przez policję na wiecu proaborcyjnym

Hunter Tylo: Operacje plastyczne zniszczyły jej twarz i… małżeństwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy