Reklama

Netflix rzuca wyzwanie Hollywood! 17 miliardów dolarów na nowe produkcje?

Mimo utraty subskrybentów Netflix nie zamierza poddawać się w walce o widza i rzuca wyzwanie Hollywood. W tym roku streamingowy gigant zamierza wydać na nowe produkcje aż 17 miliardów dolarów.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy w swojej krótkiej historii platforma streamingowa Netflix musi mierzyć się z tak dużym odpływem użytkowników. Na koniec 2021 roku gigant streamingowy poinformował, że ma 221 milionów 840 tysięcy subskrybentów. Raport z końca marca 2022 roku wskazuje na to, że aktualnie jest ich mniej o 200 tysięcy. To jednak nie koniec - według szacunków, do końca drugiego kwartału tego roku z Netfliksa zrezygnują aż dwa miliony subskrybentów.

Reklama

Jak informuje portal Variety, jeden z prezesów Netfliksa Ted Sarandos, oraz odpowiedzialni za produkcje kinowe i telewizyjne Scott Stuber i Bela Bajaria osobiście przekonują współpracujących z platformą twórców, że tymczasowa utrata subskrybentów nie będzie miała wpływu na przyszłość Netfliksa, zapewniając ich, że nie ma mowy o cięciach kosztów planowanych produkcji. 

Według Variety, budżety na produkcje Netfliksa są zablokowane na lata 2022 i 2023. Oznacza to, że platforma nie planuje oszczędzać i znów przeznaczy około 17 miliardów dolarów rocznie na nowe projekty (czyli tyle, ile wydała w 2021 roku).

Dowodem na to, że Netflix poważnie podchodzi do nowych produkcji jest majowa decyzja o zakupie za 50 milionów dolarów praw do nowego filmu Emily Blunt "Pain Hustlers" w reżyserii Davida Yatesa. W ubiegłym tygodniu platforma ogłosiła produkcję reality-show "Squid Game: The Challenge". Zasady programu oparte zostaną na tych znanych z południowokoreańskiego hitu - serialu "Squid Game". Zwycięzca zgarnie największą wygraną w historii telewizji w wysokości aż 4,56 miliona dolarów.

Netflix zwalnia pracowników

Mimo szumnych zapowiedzi dotyczących przyszłych produkcji, kilka dni temu Netflix potwierdził kolejną turę redukcji w zadudnieniach. Gigant streamingowy zwolnił 300 osób. W ubiegłym miesiącu miała miejsce pierwsza fala redukcji etatów, podczas której firma zwolniła 150 osób.  

"Chociaż nadal znacząco inwestujemy w biznes, dokonaliśmy tych korekt, aby nasze koszty rosły zgodnie z wolniejszym wzrostem przychodów" - poinformowano w oświadczeniu. Prawdopodobnie wspomniane wyżej redukcje nie będą ostatnimi.  

W kwietniu przekazano, że Netflix planuje uruchomić tańsze pakiety, w których podczas oglądania filmu lub serialu będą emitowane reklamy. Jak zaznaczył szef serwisu, Reed Hastings, wzorem dla Netfliksa jest działająca na amerykańskim rynku platforma Hulu, która po wprowadzeniu tańszych pakietów zawierających reklamy odnotowała wzrost subskrybentów w 2021 roku.

Według szefa serwisu Reeda Hastingsa, "w ciągu najbliższego roku lub dwóch lat" Netflix będzie testował wprowadzenie tańszych pakietów zawierających reklamy.  

"Nie sądzę, abyśmy mieli jakiekolwiek wątpliwości, że to działa. Wszystkie te firmy to rozgryzły, jestem pewien, że my też to rozgryziemy" - dodał Hastings, wskazując na działania konkurencji (Hulu, Disney+ i HBO Max). 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL