Reklama

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Ile zarabia w sieci gwiazda programu?

Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" cieszy się niemałą popularnością w sieci. Na Instagramie obserwuje ją 250 tysięcy internautów. 32-latka regularnie udziela się w mediach społecznościowych, gdzie regularnie publikuje ujęcia z codzienności. Niedawno odpowiadała na pytania swoich fanów. Jeden z nich zapytał ją o zarobki w sieci.

Najpopularniejsza para programu?

Anitę widzowie poznali w trzeciej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia". To tam eksperci poznali ją z Adrianem. Para od samego początku cieszyła się ogromną popularnością, a widzowie z zapartym tchem obserwowali początki ich znajomości. Wiele osób trzymało kciuki za ten związek. Po zakończeniu programu ich uczucie rozkwitło! 

Uczestnicy telewizyjnego eksperymentu zostali małżeństwem 17 marca 2018 roku. Dziś para ma dwójkę dzieci i oboje twierdzą, że telewizyjny program był jedną z najlepszych rzeczy, jaka spotkała ich w życiu. Mimo że od zakończenia emisji programu minęło już sporo czasu, to Anita nie zapomina o fanach. 32-latka regularnie udziela się na Instagramie, gdzie obserwuje ją niemal ćwierć miliona użytkowników.

Reklama

Anita Szydłowska zniewala w obłędnych stylizacjach

Anita Szydłowska szczerze o zarobkach w sieci

Anita i Adrian postanowili nie chować dzieci przed światem, więc na Instagramie nie brakuje także fotek z ich pociechami, a tancerka chętnie przyjmuje propozycje współprac związane z tematyką parentingową. W przeciwieństwie do innych influencerek rzadko reklamuje natomiast kosmetyki czy zabiegi pielęgnacyjne.

Jak wiadomo, gwiazdy mogą liczyć na spore stawki za posty rzucane do sieci. Chociaż tancerka nie podała konkretnych stawek, to podała przybliżony przelicznik. Wyznała, że cena jednego postu zależna jest przede wszystkim od ilości obserwujących i podała podstawowy przelicznik (minimalna cena jednego postu to ilość obserwujących x 0.01).

Anita Szydłowska przestrzegła również swoich fanów przed nieuczciwymi praktykami oraz pseudomenagerami. "Trzeba bardzo uważać, bo w sieci nie brakuje osób, które chcą kogoś wykorzystać, a przez małą wiedzę takie osoby się na to godzą" - napisała na Instagramie.  

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Martyna krytykuje produkcję. Ma do nich żal

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Sensacyjne wieści po finale programu!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL