Polacy oglądają to na potęgę. Krystyna Janda zbulwersowana hitem Netflixa

Serial "Dojrzewanie" od kilku tygodni elektryzuje cały świat. Produkcja poruszyła widzów tak bardzo, że zaledwie dwa tygodnie po premierze ustanowiła rekord wszech czasów Netflixa i nadal utrzymuje się na szczycie w kilkudziesięciu krajach, w tym w Polsce. Historia wzbudziła tak wiele dyskusji, że postanowiła ją obejrzeć sama ikona polskiego kina, Krystyna Janda. Aktorka bez ogródek oceniła serial. "Jestem wstrząśnięta" - mówi w najnowszym wywiadzie.

Krystyna Janda komentuje serial "Dojrzewanie". Hit Netflixa ją zbulwersował

Krystyna Janda uważana jest za jedną z najwybitniejszych aktorek polskiego kina, a także kobietę o niezwykłej odwadze w wyrażaniu swojego zdania i poglądów. Nic więc dziwnego, że kiedy Maks Behr gościł ją w swoim programie radiowym, chciał dowiedzieć się jak najwięcej o jej studenckich latach, wielkich aktorskich triumfach u boku najwybitniejszych polskich reżyserów, a także sprawdzić, co wciąż ją porusza i bulwersuje. 

Reklama

Gdy zapytał, co ostatnio ją najbardziej zbulwersowało, mało kto się chyba jednak spodziewał się, że odpowiedź padnie na serial, a nie coś z życia codziennego.

Na fali popularności serialu "Dojrzewanie", który od premiery 13 marca nieprzerwanie utrzymuje się na pierwszym miejscu najchętniej oglądanych produkcji w Polsce, Krystyna Janda postanowiła obejrzeć ten hit. W rozmowie z Maksem Behrem, bez wahania przyznała, że to właśnie "Dojrzewanie" najbardziej ją ostatnio zbulwersowało i pozostawiło wstrząśniętą. Bez ogródek oceniła produkcję stworzoną przez Jacka Thornego i Stephena Grahama, w reżyserii Philipa Barantiniego.

"Jestem absolutnie wstrząśnięta tym, jak to jest opowiedziane, sposobem narracji, nakręceniu w jednym ujęciu każdego z tych odcinków - zaczęła i po chwili dodała: "Jestem wstrząśnięta tym, jak grali młodzi ludzie. Naprawdę to warto obejrzeć". 

"Dojrzewanie" pobił rekord wszech czasów Netflixa

Mrożący krew w żyłach serial "Dojrzewanie" podbił 74 kraje i pobił rekord wszech czasów Netflixa, stając się najchętniej oglądanym miniserialem w historii platformy. W zaledwie 13 dni od premiery osiągnął rekordowy wynik oglądalności - 66,3 mln. 

Historia o tym, do czego jest zdolny 13-latek, gdy nie czuje się akceptowany przez kolegów i koleżanki w szkole, wbija w fotel i wywołuje żywe dyskusje o niebezpieczeństwach czyhających na młodych w mediach społecznościowych. Okazuje się, że choć nie jest to opowieść w pełni prawdziwa, swój początek w rzeczywistości - w artykule, na który natknął się Stephen Graham, o niepokojącym zdarzeniu, do którego doszło w Wielkiej Brytanii, kiedy to 13-latek miał zadać śmiertelny cios koleżance.

ZOBACZ TEŻ: 

 Wyjawili prawdę o swoim małżeństwie. Jest tak, jak wszyscy myśleli

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Krystyna Janda | Dojrzewanie | Netflix: Seriale
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy