Krystyna Janda wciąż kocha zmarłego 15 lat temu męża

Krystyna Janda i Edward Kłosiński
Krystyna Janda i Edward KłosińskiPrończykAKPA

Krystyna Janda i Edward Kłosiński: Nic nie działo się między nimi... pochopnie

Zobacz również:

"Oboje byliśmy dojrzałymi ludźmi. Nic nie działo się między nami pochopnie. W pewnym momencie spostrzegłam, że Edward daje mi to, czego tak bardzo potrzebowałam: akceptację. Umacniał moje poczucie wartości, mówił, że wszystko we mnie jest fantastyczne - każdej kobiecie, a już na pewno każdej aktorce jest to potrzebne. Trudno było nie ulec komuś takiemu" - wspominała po latach.

Krystyna Janda i Edward Kłosiński: Mieli własny raj na ziemi. Sami go sobie stworzyli

"Edward podniósł dom w Milanówku z ruiny, przywrócił jego dawny kształt. Zawsze byliśmy z mężem za odnawianiem, restaurowaniem i ratowaniem starych rzeczy, a nie za budowaniem nowych. Mąż poświęcił naszemu domowi, a potem naszemu teatrowi całe swoje serce, całą wiedzę i umiejętności. Nie mówiąc o pieniądzach (...), które poszły na te remonty" - twierdzi aktorka.

Krystyna Janda: Wciąż nie pogodziła się ze śmiercią męża. Żałoba trwa...

"Odchodzenie męża i okres żałoby przechodziłam naprawdę ciężko, zresztą to się nie skończyło. Tak naprawdę ciągła praca pozwoliła mi być nadal aktywną i nie wpaść w przygnębienie. Praca mnie ratowała, okazała się najlepszym lekarstwem" - powiedziała w najnowszym wywiadzie.
Źródło: AIM
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?