Reklama

Eva Longoria: Jej związki zniszczyła chorobliwa zazdrość

Eva Longoria w 2016 roku po raz trzeci wyszła za mąż. Wybrankiem gwiazdy "Gotowych na wszystko" był meksykański biznesmen Jose Baston, któremu dwa lata po ślubie urodziła synka. W najnowszym wywiadzie aktorka zdradziła, że dopiero w relacji z trzecim małżonkiem zdołała pokonać chorobliwą zazdrość, przez którą rozpadły się jej poprzednie związki.

Eva Longoria: Trzy śluby

Eva Longoria od kilku lat jest w szczęśliwym związku z pochodzącym z Meksyku potentatem medialnym Jose Bastonem. Para wzięła ślub w 2016 roku podczas kameralnej ceremonii zorganizowanej w posiadłości pana młodego w Valle de Bravo. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło sławnych przyjaciół nowożeńców - pojawili się m.in. Ricky Martin oraz Victoria i David Beckhamowie. Od tamtej pory Longoria i Baston uchodzą za wyjątkowo zgodną i szczęśliwą parę, skutecznie unikając wikłania się w skandale. W 2018 roku powitali oni na świecie synka Santiago Enrique. Mąż aktorki ma też czwórkę dzieci z poprzedniego małżeństwa.

Reklama

Longoria ma za sobą kilka nieudanych związków i dwa małżeństwa, które zakończyły się fiaskiem. Po raz pierwszy na ślubnym kobiercu stanęła w 2002 roku. Jej wybrankiem był wówczas amerykański aktor Tyler Christopher, z którym rozwiodła się dwa lata później. Drugim mężem gwiazdy "Gotowych na wszystko" był znany koszykarz Tony Parker. Para rozstała się w atmosferze skandalu - aktorka wniosła pozew o rozwód, gdy na jaw wyszły liczne zdrady ukochanego. Szczęście odnalazła dopiero u boku Bastona.

Eva Longoria: Byłam chorobliwie zazdrosna

Jak przyznała w ostatnim odcinku swojego podcastu "Connections with Eva Longoria", to właśnie dzięki nowemu partnerowi zdołała poskromić zazdrość, która przyczyniła się do klęski jej poprzednich relacji romantycznych. Rozmawiając z pisarką Isabel Allende aktorka ujawniła, że w przeszłości bywała chorobliwie zazdrosna, czego dziś żałuje.

"Musiałam nauczyć się przezwyciężyć tę destrukcyjną tendencję. Pamiętam, że gdy bywałam o kogoś zazdrosna, czułam ten okropny ścisk w żołądku. To najgorsze uczucie na świecie. Pochłania mnóstwo energii, niczemu ani nikomu przy tym nie służąc" - zaznaczyła gwiazda.

47-letnia Longoria podkreśliła, że wyciągnęła wnioski z dawnych błędów. Dziś zaufanie postrzega jako fundament udanego związku. "Znalazłam prawdziwą miłość w wieku 40 lat. On miał lat 50. Pomyślałam sobie: 'Najwyższa pora nieco odpuścić. Po prostu cieszmy się wspólnym życiem'" - dodała.

W jednym z ostatnich wywiadów Longoria zdradziła, w jaki sposób wraz z mężem dbają na co dzień o swoją relację. "Co wieczór jemy razem kolację popijając wino. W ciągu dnia oboje jesteśmy bardzo zajęci, więc gdy się spotykamy, po prostu rozmawiamy. Wyłączam wtedy telefon. Kiedy jesteśmy razem, nie ma mnie dla nikogo" - wyjawiła aktorka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL