The Crown

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 167
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"The Crown": Gwiazdy serialu odpowiadają na krytykę

Wysokobudżetowy serial o losach brytyjskiej rodziny królewskiej od samego początku budził ogromne zainteresowanie, ale również kontrowersje. O serialu wypowiedzieli się już chyba wszyscy, Przy okazji promocji piątego sezonu do krytyki odniosły się gwiazdy "The Crown".

"The Crown": Rodzina królewska o serialu

Chyba każdy widz serialu zastanawiał się, jak zareagowali na niego członkowie rodziny królewskiej. Młodsze pokolenie royalsów dyplomatycznie wypowiadało się o serialu. Co ciekawe, sama królowa podobno chętnie zasiadała przed telewizorem, by zobaczyć "The Crown". Opowiedział o tym aktor Mat Smith, który w dwóch pierwszych sezonach wcielał się w księcia Filipa. "Słyszałem, że królowa oglądała serial na projektorze w niedzielny wieczór" - wyznał w programie "Today in America". 

Fanem serialu z pewnością nie był małżonek Elżbiety II. Matt Smith przyznał, że jego przyjaciel zadał kiedyś księciu to samo pytanie, gdy siedział obok niego na kolacji. Książę Filip odpowiedział krótko: "Nie bądź śmieszny". Nie wiadomo, czy zdanie królowej nie zmieniło się wraz z kolejnymi sezonami. Podobno drugi nie przypadł jej aż tak do gustu. 

Reklama

Niezadowolony ze sposobu, w jaki został przedstawiony w serialu jest z pewnością król Karol. Nie da się ukryć, że twórcy "The Crown" nie są dla niego zbyt łaskawi. Podczas tegorocznej edycji festiwalu Fringe w Edynburgu szkocki polityk Anas Sarwar ujawnił, że książę Karol nawiązał do słynnego serialu, gdy oficjalnie przedstawił się członkom parlamentu. 

"Podszedł do nas i powiedział: 'Witajcie, miło mi was wszystkich poznać. Na wstępie zaznaczę, że w niczym nie przypominam osoby, którą pokazał Netflix'. Pomyślałem sobie, że to doprawdy ciekawy sposób na opisanie siebie. Prawdopodobnie będę mieć teraz kłopoty, bo nie powinienem ujawniać szczegółów prywatnych rozmów" - przyznał Sarwar.

Kontrowersje wokół serialu "The Crown". Zarzuty krytyków są słuszne

"The Crown": Aktorzy odpowiadają na krytykę serialu

W obronie serialu stanęli za to aktorzy, pracujący na planie 5. sezonu serialu. Najnowszy sezon ukazuje najtrudniejszy czas dla królowej. Zbliża się 40-lecie jej rządów, a życie prywatne jej dzieci rozpada się kawałek po kawałku. Krytycy zarzucają twórcom naciąganie i koloryzowanie faktów, wywlekanie na światło dzienne skandali sprzed lat, a przede wszystkim żerowanie na prywatnym życiu Windsorów.

Przedstawiciele Windsorów nalegali, by przed każdym z odcinków umieszczona została informacja, że nie jest to dokument, ale fabularyzowana historia zmarłej niedawno królowej Elżbiety II oraz jej bliskich. W 2020 naciskał na to również brytyjski rząd. Uznano wówczas, że serial "The Crown" doprowadza do trwałych strat na wizerunku monarchii. Po śmierci królowej w rozmowie z "The Telegraph", niewymieniony z nazwiska przyjaciel króla Karola III nazywa piąty sezon "eksploatacyjnym" i uważa, że platforma streamingowa Netflix "nie ma żadnych skrupułów w szarganiu ludzkiej reputacji".

W rozmowie z NBC News aktorzy z serialu odnieśli się do tej krytyki. "Myślę, że publiczność doskonale zdaje sobie sprawę, że to dramat, a nie dokument" - powiedział Jonathan Pryce, który wciela się w księcia Filipa. Dziennikarz stacji zauważył, że krytykowany jest zwłaszcza wątek miłosnego trójkąta Diana-Karol-Kamila. "Ta szczególna krytyka wynikała z tego, że nie widzenia ani jednej sekundy serialu. Założenie jest takie, że ich przyjaciel książę Karol zostałby w jakiś sposób skrzywdzony. Ale w 'The Crown' przedstawiamy tylko to, co się stało" - odpowiedział Pryce.

Elizabeth Debicki, która zagrała księżną Dianę, podkreśliła, że czuła ogromną odpowiedzialność. "Czujemy dużą odpowiedzialność jako aktorzy w tym seriali, ale czujemy też, że nie próbujemy uzyskać identycznego podobieństwa postaci, ale bardziej ich esencję" - przyznała aktorka. 

"Otrzymujesz przywilej naprawdę zobaczenia ich jako istot ludzkich, co jest prawdziwym darem 'The Crown' i darem scenariusza. Możemy powiedzieć, spójrz na tę osobę, mogą mieć ogromny wizerunek publiczny, ale możemy skupić się na nich teraz i to jest to, co mogli czuć" - dodała z kolei Leslie Manville, serialowa księżniczka Małgorzata. 

"The Crown": Saga rodziny, w której nikt nie jest szczęśliwy

"The Crown": O czym opowiada piąty sezon serialu Netfliksa?

Zbliża się 40. rocznica objęcia władzy przez Elżbietę II. Królowa snuje refleksje na temat swoich rządów, w czasie których doczekała dziewięciorga premierów, wejścia telewizji pod strzechy i zmierzchu Imperium Brytyjskiego.

Na horyzoncie pojawiają się nowe wyzwania. Upadek Związku Radzieckiego i przekazanie suwerenności w Hongkongu sygnalizują sejsmiczne zmiany w międzynarodowym porządku i stawiają monarchię zarówno przed wyzwaniami, jak i szansami. Królową czekają też kłopoty rodzinne - brzmi opis fabuły piątego sezonu "The Crown".

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: The Crown

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy