The Crown

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 167
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Michał Bajor jest zdegustowany piątym sezonem serialu "The Crown"

Do tej pory był wielkim fanem serialu "The Crown", opowiadającego o brytyjskiej rodzinie królewskiej. Ale piąty sezon tej produkcji przyniósł Michałowi Bajorowi wielki zawód. I jeśli chodzi o fabułę - wieje nudą, jak i obsadę, która, jego zdaniem, jest źle dobrana. Piosenkarza drażni m.in. to, że księcia Karola gra aktor o aparycji playboya, a księcia Filipa kreuje ktoś, kto jest do tego zdecydowanie za stary.

Piąty sezon "The Crown" miał premierę na Netfliksie 9 listopada. Nowych odcinków sagi o Windsorach wypatrywało miliony fanów. Wśród nich Michał Bajor. Mimo że przystępował do ich oglądania z wielką ekscytacją, teraz niewiele z niej zostało. "Tak długo czekałem. Tak się nastawiałem i... jestem rozczarowany. 'The Crown' - piąty sezon. Jestem w trakcie czwartego odcinka. Cóż... Liczyłem na ciąg dalszy fascynującego serialu o Elżbiecie II - królowej Anglii i jej rodzinie. Od początku jak była małą dziewczynką" - pisze Michał Bajor na Instagramie. 

Reklama

Jak zauważa, o ile "pierwsze sezony były pełne tajemnicy, intryg, fascynacji związanej z dworem królewskim, królewskich postaci, emocji związanych z akcją itp., itd.", tak teraz serial jest "nudny, przegadany, bez tajemnicy".

Michał Bajor: Eizabeth Debicki nie ma nic z księżnej Diany

Najwięcej uwagi w swojej recenzji Bajor poświęcił aktorom zaangażowanym do piątego sezonu "The Crown". "Kompletnie chybiony książę Filip, którego gra dobry aktor [75-letni Jonathan Pryce - przyp. red.], ale nienadający się na tę rolę. Starszy Pan, ledwo poruszający się, a jeszcze 30 lat jego życia mamy obejrzeć. Książę Filip miał bigiel w oku i był jak struna. Z kolei książę Karol - jak playboy z Ameryki, aktor [Dominic West - przyp. red.] mogący zagrać George’a Clooneya, gdyby powstała współczesna biografia tego aktora. Diana - polskiego pochodzenia aktorka Elizabeth Debicki, zdolna, ale co z tego, skoro poza skrzywieniem głowy nie ma nic z Diany. Królowa Elżbieta, poprawna brytyjska aktorka [Imelda Staunton - przyp. red.], mnie kojarząca się z rolą wróżki z 'Harry Pottera' lub serialowymi postaciami pomocy domowej, czy kucharki, nikomu nic nie ujmując" - stwierdził Bajor, który poza tym, że jest gwiazdą estrady, ma też niemałe doświadczenie aktorskie.

Mimo tych zastrzeżeń, aktor z sentymentu dla serialu zamierza obejrzeć całość. Ma nadzieję, że "coś drgnie scenariuszowo w kolejnych odcinkach".

Z odczuciami na temat piątego sezonu "The Crown" zgodziło się z Bajorem wielu jego obserwatorów w mediach społecznościowych, dając temu wyraz w komentarzach. "Rozczarowanie" - to stwierdzenia na temat nowej odsłony serialu pojawia się najczęściej.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: The Crown | Michał Bajor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy