Reklama

"Świat według Kiepskich": To już pewne! Wiemy, co dalej z serialem

Ucinamy plotki i spekulacje. Oto, co stanie się z kultową produkcją.

Ostatnie miesiące nie były łaskawe dla "Świata według Kiepskich". W październiku 2020 żalem pożegnaliśmy Dariusza Gnatowskiego, serialowego Arnolda Boczka, który zmarł zakażony koronawirusem. Już wtedy pojawiły się pierwsze plotki o zakończeniu serialu. Szybko zostały jednak zdementowane, a zastąpiły je spekulacje o tym, kto zastąpi zmarłą gwiazdę.

Według "Super Expressu" miał to być Mariusz Pudzianowski, jednak Marzena Kipiel-Sztuka szybko skwitowała domysły tabloidu:

"Myślę, że to wierutna bzdura. Gdy przed laty zmarła Krystyna Feldman, która w tym serialu grała Rozalię, nikim jej nie zastąpiono. Za to jej zdjęcie wisi na ścianie i dzięki temu Krysia wciąż żyje w 'Świecie według Kiepskich" - powiedziała. Wtórowała jej kierowniczka planu serialu, Anna Skowrońska: "Absolutnie nie szukamy nowego Boczka. To brednie" - ucięła.

Reklama

28 stycznia tego roku serial dotknęła kolejna tragedia. Polskę obiegła wieść o śmierci Ryszarda Kotysa, serialowego Mariana Paździocha.

Ryszard Kotys, który w marcu świętowałby 89. urodziny, do końca był aktywny zawodowo i nie wyobrażał sobie życia bez pracy. Niestety, w ostatnich latach musiał nieco zwolnić, bo podupadł na zdrowiu... Po ostrym zapaleniu płuc, które przeszedł trzy lata temu, chciał nawet zrezygnować z udziału w "Świecie według Kiepskich", ale doszedł do wniosku, że jednak nie ma takiej potrzeby.

"Praca pozwala mi zapomnieć o... starości. Jest najlepszym lekarstwem na wszystko!" - mówił.

Znów pojawiły się plotki o zastąpieniu aktora i... zakończeniu produkcji. Ostrą reakcją zasłynął wówczas były scenarzysta serialu, Janusz Sadza:
"Dodam swoje skromne trzy grosze... Dość. Ten serial powinien być zakończony z honorem przez ATM kilkanaście lat temu. Wówczas nie zbankrutowałby opiniami, że "trzepie się kasę dopóki można i jakkolwiek się da"- napisał w social mediach.

Fani serialu nie pozostawili na nim suchej nitki komentując:

Dziś pewne jest już jak będzie wyglądała przyszłość "Świata według Kiepskich". Do stałej obsady dołączy Sławomir Szczęśniak, w serialu wcielający się w Janusza Paździocha, nieślubnego syna Mariana, który pojawił się już na antenie wiosną 2019 roku, w kilkunastu odcinkach.

Bohater zamieszka w kamienicy przy Ćwiartki 3/4 w lokum po swoim zmarłym ojcu i tym samym zostanie sąsiadem tytułowej rodziny Kiepskich. Obecnie kręcone są nowe odcinki serialu. W Polsacie mają zostać wyemitowane jeszcze wiosną.

Informacje te potwierdziła w wywiadzie redaktora naczelnego Interii, Piotra Witwickiego, dyrektor programowa Telewizji Polsat, Nina Terentiew, która uspokoiła wiernych fanów, że kultowej pozycji nie zabraknie na antenie.

"'Świat według Kiepskich' się kręci i nadal będzie. Ten serial to wielka tradycja Polsatu i wielka wartość. Czy się to komuś podoba czy nie. Mamy nowe, bardzo dobre scenariusze. Dołączyli nowi aktorzy. Odszedł Darek Gnatowski. Odszedł Ryszard Kotys, który grał Mariana Paździocha, ale bardzo możliwe, że do obsady dołączy jego syn. Gramy dalej. Dopóki jeden z najwybitniejszych polskich aktorów - Andrzej Grabowski, chce grać tę rolę, to warto pisać te scenariusze choćby tylko dla niego" - zadeklarowała szefowa programowa stacji.


swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne