Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,4
Super
Ocen: 388276
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość“: Iwona ściągnie do Polski Olka, by ratować Aleksandrę!

Po wakacyjnej przerwie seniorka Kryńska (Hanna Śleszyńska) zaalarmuje mieszkającego w Wiedniu zięcia Olka (Maurycy Popiel), że jego matka Aleksandra (Małgorzata Pieczyńska) wpadła w bardzo poważne tarapaty. Każe mu wsiąść w pierwszy samolot do Warszawy, by za wszelką cenę pomóc Oli i wyrwać ją ze szponów sekty!

Po szczerej rozmowie z Aleksandrą, o której jako pierwsi pisaliśmy tu,  Iwona przeprosi Aleksandrę za niemiłe słowa. Jednocześnie poprosi przyjaciółkę, żeby się na nią nie gniewała. Wyjaśni, że najzwyczajniej w świecie martwi się o nią. W odpowiedzi Chodakowska stwierdzi, że Kryńska robi to zupełnie niepotrzebnie, bo wszystko jest w porządku i może być spokojna.

Kryńska ostrzeże Chodakowską przed Jankiem!

Na koniec dentystka podkreśli, że nie chce jej do nikogo zniechęcać (oczywiście w podtekście będzie miała na myśli Janka i jego sektę), ale z wyraźną troską w głosie poprosi, by Ola na siebie uważała.

Reklama

Niestety, płynące prosto z serca ostrzeżenie podziała na Chodakowską niczym czerwona płachta na byka. Natychmiast po spotkaniu z Kryńską sięgnie po telefon i umówi się z Wójcikiem (Wojciech Kalarus) w banku, gdzie upoważni go do swego konta! O opłakanych skutkach tego ruchu jako pierwsi informowaliśmy tutaj.

Iwona wezwie Olka do natychmiastowego przylotu do Warszawy!

Tymczasem Iwona wykona telefon do swego zięcia Olka i w trybie pilnym wezwie go z Wiednia do Warszawy. Wytłumaczy, że sprawa jest bardzo poważna. Doda przy tym, że za słabo zna jego starszego brata Marcina (Mikołaj Roznerski), by poruszyć z nim delikatny temat kłopotów ich mamy.

Zaalarmowany chirurg od razu będzie chciał poznać konkrety. Lecz Iwona tylko tajemniczo stwierdzi, że Aleksandra wpadła w poważne tarapaty. a ona nie może bezczynnie na to patrzeć.

- Ty musisz coś z tym zrobić. Bardzo cię proszę... - rzuci Kryńska.

Rzecz jasna, Olek spełni prośbę teściowej i przyleci do Warszawy na pomoc swej mamie. Tyle że konto Aleksandry będzie już puste... Co wydarzy się dalej?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL