Reklama

Canal+: Seriale

Ocena
serialu
0
Brak
Ocen: 0
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Yellowjackets": Długo wyczekiwany serial w końcu dostępny w Polsce

Jedna z najgłośniejszych i najbardziej zaskakujących serialowych premier roku! Dziesięcioodcinkowe "Yellowjackets" to dopracowany scenariusz, fantastyczna gra aktorska i przede wszystkim wciągająca historia, pełna krwiożerczej walki o przetrwanie w leśnej głuszy. Premiera już 29 czerwca w Canal+.

"Co się tam tak naprawdę wydarzyło?" - jedno z pierwszych pytań, jakie pada w serialu rozbrzmiewa w umysłach widzów do końca, a kolejne pojawiają się z każdą minutą seansu. Co się stało, gdy samolot przewożący licealną drużynę piłkarską rozbił się na kanadyjskim pustkowiu? Co odkryje dziennikarka, która po 25 latach postanawia zbadać sprawę tajemniczych 19 miesięcy, podczas których grupa nastolatek zmuszona była do walki o przetrwanie? Co ukrywają ocalałe i jak wydarzenia z przeszłości wpłynęły na ich dalsze życie?  

Reklama

"Yellowjackets" obserwujemy jednocześnie dwie linie czasowe. Rok 1996, w którym poznajemy członkinie żeńskiej drużyny piłkarskiej z liceum w New Jersey. Urocza Jackie, skryta Shauna, pewna siebie Taissa, zmagająca się z problemami Natalie i padająca ofiarą drwin inteligentna Misty. Dziewczyny, choć dzięki swym sportowym osiągnięciom docierają do mistrzostw krajowych, nie mogą liczyć na taką popularność, jak lokalna drużyna bejsbola. Ponadto mierzą się z klasycznymi problemami nastolatek - zauroczenia, zazdrość, kompleksy. To wszystko jednak nie może równać się z tym, co wydarzyło się po tym, jak samolot którym podróżowały rozbił się w nieznanej głuszy.

Równocześnie poznajemy również te same bohaterki po 25 latach. W 2021 roku każda z nich ma swoje nowe życie. Jedne odnoszą sukcesy, inne zmagają się z nałogami czy po prostu żyją spokojnie ze swoimi rodzinami. Nie utrzymują ze sobą bliskiego kontaktu, nie chcą wracać do wydarzeń sprzed lat, choć jednocześnie wciąż nie mogą się od nich uwolnić. Czy przeszłość w końcu je dopadnie? I - przede wszystkim - jaką prawdę ukaże?

Oczywiście, serial wyraźnie sugeruje, że podczas 19 miesięcy zaginięcia doszło do rzeczy  niewyobrażalnych. Od pierwszej sceny wiemy, że niewinne nastolatki przeszły ogromną przemianę, a ich zachowanie niejednokrotnie balansowało na granicy człowieczeństwa, ciekawość widza jest cały czas sukcesywnie pogłębiana, a pojawiający się kanibalistyczny wątek tylko sprawia, że odbiorca odczuwa dodatkowy... głód wrażeń.

"Yellowjackets" to jedna z najgłośniejszych serialowych premier roku. Najnowsze dzieło scenarzystów seriali "Narcos" i "The Originals - Barta Nickersona i Ashley Lyne - to niezwykle wciągająca mieszanka różnych gatunków: klasyczna amerykańska teen drama połączona z horrorem psychologicznym, momentami zaskakująco brutalnym. Wspomnieć należy też o inspiracjach produkcji kultową powieścią laureata literackiej Nagrody Nobla Williama Goldinga. Twórcy serialu, wzorem autora "Władców much", w niezwykle sugestywny sposób opowiadają o naturze człowieka.  

Z uwagi na strukturę w "Yellowjackets" każdego z głównych bohaterów grają dwie aktorki. W role dorosłych ocalałych wcielają się: nominowana do Oscara Juliette Lewis, znana z "Dwóch i pół" Melanie Lynskey czy Christina Ricci, czyli niezapomniana Wednesday z "Rodziny Addamsów". Ich nastoletnie odpowiedniki zagrały: Sophie Nelisse ("Złodziejka książek"), Sammi Hanratty ("Kto sieje wiatr") i Sophie Thatcher ("Księga Boby Fetta").

Premierowe odcinki "Yellowjackets" można oglądać od 29 czerwca w każdą środę o godz. 21 w Canal+ Premium oraz dzień później w serwisie Canal+ online.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL