Czyżby Maja Ostaszewska miała zamiar wziąć ślub? Spotkaliśmy ją bowiem ostatnio w warszawskim salonie sukien ślubnych, gdzie aktorka z zainteresowaniem przymierzała poszczególne modele. W każdym wyglądała zjawiskowo!
Będzie ślub? 8
zobacz zdjęcia
Będzie ślub?
Czyżby Maja Ostaszewska miała zamiar wziąć ślub? Spotkaliśmy ją bowiem ostatnio w warszawskim salonie sukien ślubnych, gdzie aktorka z zainteresowaniem przymierzała poszczególne modele. W każdym wyglądała zjawiskowo!
1 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
2 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
3 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
4 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
5 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
6 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
7 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski
8 / 8
Szybko jednak okazało się, że to tylko sceny do serialu "Przepis na życie". Grana przez Maję Ostaszewską Beata wychodzi za mąż, a suknię pomaga jej wybrać, nie Andrzej, czyli Piotr Adamczyk, lecz... Leon (Przemysław Bluszcz).
Fanów serialu od razu uspokajamy, że Leon występuje w tej sytuacji tylko w roli przyjaciela.
"Moja bohaterka jest tak nieprzytomna i skupiona na własnych myślach, że w ogóle nie zauważa, że Leon, który jej towarzyszy, jest po prostu w niej śmiertelnie zakochany. Beata zaś traktuje go jako przyjaciela" - zdradziła aktorka i dodała:
"W sukni ślubnej czułam się dosyć dziwnie, a nawet śmiesznie. Nie tęsknię za byciem bezą ani romantycznym łabędziem. To były dosyć zabawne sceny".
A widzowie przekonają się o tym już wkrótce.
Źródło: AKPA
Autor: Baranowski