Reklama

Rozporządzenie KRRiT: Serwisy streamingowe mają problem z wprowadzeniem ostrzeżeń

Od maja obowiązuje rozporządzenie KRRiT, które nakłada na nadawców obowiązek oznaczenia treści, które mogą być szkodliwe dla nieletnich. Choć dodatkowe symbole pojawiają się już w tradycyjnej telewizji, to w serwisach streamingowych nie. Jaka jest tego przyczyna?

Do znanych już widzom oznaczeń powinny dołączyć litery, symbolizujące poszczególne zagrożenia: P (przemoc), S (seks), W (wulgaryzmy) i N (narkotyki). Stacje telewizyjne są zobowiązane do wyeksponowania znaku m.in. na początku emisji, czy po bloku reklam. 

Na oznaczenia te można już natrafić w trakcie oglądania tradycyjnej telewizji. Większy problem z wprowadzeniem nowych wymogów mają serwisy streamingowe. 

Rozporządzenie KRRiT: Czasu było zbyt mało?

Pierwsze sugestie o tym, że czasu na wprowadzenie nowych rozwiązań jest zbyt mało, pojawiły ze strony TVP już w maju. Teraz Centrum Informacji TVP udzieliło w tej sprawie komentarza w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. 

Reklama

"TVP informuje, że rozporządzenie KRRiT w sprawie kwalifikowania i oznaczania audycji i innych przekazów mogących mieć negatywny wpływ na rozwój małoletnich w poszczególnych kategoriach wiekowych w audiowizualnych usługach medialnych na żądanie w kanałach linearnych zostało wdrożone i jest stosowane zgodnie z jego zapisami, natomiast jeśli chodzi o TVP VOD prace wdrożeniowe jeszcze trwają, ale są już finalizowane. Regulacja wymaga zmian w szeregu systemów technicznych i transmisyjnych" - czytamy na portalu. 

Prace nad wdrożeniem symboli trwają także w Canal+ online. "Wszystkie nasze własne kanały linearne posiadają oznaczenia od 01 maja. Wprowadzenie oznaczeń w serwisie Canal+ online to jest skomplikowany technicznie proces, który wymaga czasu. Pracujemy nad tym" - poinformowała Katarzyna Szczepanik z biura prasowego Canal+ w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

W komfortowej sytuacji są Netflix, Amazon Prime Video, HBO Max, Viaplay i Disney+. Platformy te nie są zarejestrowane w Polsce, w związku z tym nie muszą stosować się do rozporządzeń KRRiT.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL