Robert Walkiewicz był gwiazdą "Dużych dzieci". Dziś ujawnia mroczne kulisy show TVP

Screen z programu "Pytanie na śniadanie"
Screen z programu "Pytanie na śniadanie"YouTube

Zobacz również:

"Trzy osoby, które faktycznie były "zatrudnione" na specjalnych warunkach. Moi rodzice dostawali za mój udział w programie 100 złotych za odcinek, wyróżnione dzieci miały stawkę nawet pięć razy wyższą i mogły liczyć na pomoc stylistów, makijażystów. My byliśmy zdani na siebie" - zdradził w rozmowie z "Plejadą".

Robert Walkiewicz: Kulisy "Dużych dzieci"

"Większość dzieci była tłamszona, nie pozwalano nam dojść do głosu. Całe nagrania skupiały się na tej trójce, która mówiła cały czas. Wciąż staram się myśleć o udziale w "Dużych dzieciach" jak o fajnej przygodzie, ale z pewnością bycie jednym z rekwizytów, które mają robić tło wyróżnionym dzieciom, nie było dobre" - kontynuuje swoją opowieść Walkiewicz.

Robert Walkiewicz: Co robi dziś?

Screen z programu "Pytanie na śniadanie"
Screen z programu "Pytanie na śniadanie"YouTube
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?