Piotr Galus prowadził program "Hugo". Co u niego słychać dziś?

Piotr Galus i Joanna Jabłczyńska
Piotr Galus i Joanna JabłczyńskaNiemiec AKPA

Program "Hugo" przyniósł mu prawdziwą popularność

Zobacz również:

Jak chodziłem do szkoły podstawowej w Kołobrzegu, marzyłem o tym, żeby pracować w radiu. Starałem się pojawiać w audycjach lokalnej stacji, w których słuchacze też mogli brać udział. Później zupełnie o tym zapomniałem, chociaż ta miłość do radia chyba cały czas we mnie była. Wyszło na odwrót, co nie znaczy, że kiedyś znowu się to nie odwróci. (...) Nie zakładam pracy do końca życia w tym jednym miejscu
opowiadał na blogu "Życie, muzyka, pasje".
Zdecydowałem się na studia zaoczne. W weekendy zaraz po "Hugo" jechałem na uczelnię. Koledzy ze studiów wiedzieli, że spóźniam się dlatego, że właśnie obudziłem wszystkie dzieci w Polsce. To był szalony czas, jak to na studiach. W weekendy mieliśmy programy, w tygodniu często jeździliśmy do różnych miast w Polsce spotykać się z dziećmi. "Hugo" w Polsce w latach 2000. był samo nakręcającą się maszyną. Program, gry, płyty i teledyski. To było ogromne przedsięwzięcie
mówił.

W show-biznesie czuł się jak ryba w wodzie

Piotr Galus i Joanna Jabłczyńska
Piotr Galus i Joanna JabłczyńskaWardaAKPA

Niezwykła metamorfoza Piotra Galusa

Po studiach zorientowałem się, że z moim ciałem jest coś nie tak. Nagle stałem się chudym panem z brzuszkiem. Mam taką budowę, że rośnie mi tylko brzuch i nic innego nie tyje. Chodziłem wtedy do takiego klubu w Warszawie, w którym stworzono drużynę biegową. Zapisałem się do tej drużyny i wkrótce zrobiłem z nimi koronę maratonów Polski
tłumaczył w rozmowie z Markiem Telerem.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?