Reklama

"Doda. 12 kroków do miłości": Jest zwiastun najgorętszego show jesieni

Już 3 września na antenie Polsatu startuje program "Doda. 12 kroków do miłości". Takiego programu jeszcze nie było! Jedna z największych gwiazd polskiej piosenki, Dorota "Doda" Rabczewska pod okiem kamer i przy współpracy z psychologiem Leszkiem Mellibrudą spróbuje znaleźć sobie partnera życiowego. Czy to się uda?

"Doda - 12 kroków do miłości": Dorota Rabczewska szuka męża w telewizji

Doda dość spontanicznie wymyśliła ten projekt, po konsultacji z producentami został on nieco zmodyfikowany, ale cel się nie zmienił. Wokalistka wierzy, że wreszcie odwróci się zła passa i dzięki temu programowi pozna wyjątkowego mężczyznę, który skradnie jej serce.

Format "Doda - 12 kroków do miłości" będzie miał swoją premierę we wrześniu. O serce piosenkarki powalczy dwunastu panów.

Doda jest zadowolona z tego, że projekt, który od jakiegoś czasu kiełkował w jej głowie, został zrealizowany. Wierzy też, że spodoba się widzom i co tydzień chętnie zasiądą oni przed telewizorami.

Reklama

- Sama go wymyśliłam, niecałe dwa lata temu wpadłam na ten pomysł, natomiast rok temu byłam na wakacjach z moją koleżanką i chodziłyśmy sobie na takie randki, które ona kreowała i umawiała ze swoich portali randkowych, które miała w telefonie. Wychodziły jej te randki świetnie, moje kończyły się po trzech minutach. Ona sama się śmiała, mówiąc: stara, ty nie widzisz samej siebie z boku, jakie ty robisz miny, jak ty gadasz, jak ty gasisz tych facetów, jakby ktoś to oglądał albo to nagrał, to po prostu byłaby milionowa oglądalność - mówiła agencji Newseria Lifestyle Doda.

Te słowa zmobilizowały wokalistkę do tego, żeby swoją "słabość" przekuć w sukces. Postanowiła więc zdecydować się na ten randkowy eksperyment.

- Zapaliła mi się lampka i mówię: wykorzystam tę swoją ułomność i totalny brak gracji, jeżeli chodzi o randkowanie, bo ja naprawdę nie umiem randkować. Ja się do tego nie nadaję, ja jestem takim zwierzęciem, które chce się złączyć w parę na całe życie, ja nie lubię chodzić, zwiedzać, rozdawać się, tu coś sprawdzić, tam coś sprawdzić, ja chcę jednego faceta, mieć go przy sercu i już nie sprawdzać, nie szukać. Natomiast faktycznie pomyślałam sobie, że to może być ciekawy eksperyment, jeżeli ktoś z boku wybierze za mnie. I tak wymyśliłam projekt "Królowa szuka króla" - zdradziła.

Później artystka szukała producentów i stacji telewizyjnej, której spodobałby się taki projekt. - Udało się zacząć współpracę z Polsatem, później udało się znaleźć program na licencji - "12 kroków do miłości", zmieniłam go trochę pod swoją koncepcję rozszerzonego reality show i tak powstała "Doda - 12 kroków do miłości" - opowiadała wokalistka.

Doda i dwunastu kandydatów na męża

Na potrzeby realizacji reality show Doda na 40 dni zamieszkała w specjalnie wynajętym luksusowym domu. W ten sposób z dala od zgiełku miasta chciała skupić się tylko na poszukiwaniu odpowiedniego mężczyzny. Przez cały czas wspierali ją przyjaciele: Oliwiaoficjalny sobowtór Mariusz Ząbkowski "Dżaga".

Ważną postacią w programie jest też psycholog - Leszek Mellibruda, z którym Doda w bardzo otwarty sposób omawiała spotkania z dwunastoma kandydatami na życiowych partnerów. Artystka nie ukrywa, że jej prywatne doświadczenia i niezbyt udane związki wpłynęły na jej zainteresowanie relacjami z mężczyznami, ale absolutnie nie chce rezygnować z nowych znajomości.

- Oczywiście, że mnie zniechęciły, ale jeżeli uczysz się jazdy na rowerze i trzy razy się przewrócisz, to znaczy, że rzucasz go w kąt? Nie, wszyscy jeżdżą na rowerze. Idąc na piechotę, kiedy mijają cię rowerzyści, myślałabyś sobie więc: kurczę, no szkoda, że nie spróbowałam jeszcze ten piąty i szósty raz, tyle fajnych rzeczy mnie ominęło. Więc będę próbować aż do skutku, aż w końcu złapię ten balans, tę równowagę i pojadę w tę piękną podróż życia - zapewniła Doda.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL