Patricia Kazadi zmaga się z poważnymi problemami
Patricia Kazadi jest kobieta wielu talentów. Przez kilka lat niemal nie schodziła z ekranów oraz czerwonych dywanów. W ostatnim czasie jej sława jednak przycichła. Kilka miesięcy temu w sieci rozpętała się burza pod jednym z jej zdjęć. Na Instagramie aktorka opublikowała fotografię, na której pozuje w bikini. Wylał się na nią hejt, a gwiazda zapowiedziała, że będzie walczyć z mową nienawiści. Jakiś czas temu ruszyła z własnym podcastem, w którym opowiada o swoich problemach.

Aktorka udziela również wywiadów. W jednym z ostatnich przyznała, że od małego przeżywała różne sytuacje i emocje, a to rzutowało na jej dorosłe życie.
Od małego byłam bardzo wrażliwa. Przeżywałam silnie nie tylko moje emocje, ale także bliskich. Brałam na siebie cierpienie np. mojej mamy, czy tego, co działo się w domu. Zaczęłam pracę w wieku trzech lat, na planach byłam zawsze wśród dorosłych i byłam traktowana jak jeden z nich - powiedziała Kazadi w "#BezCukru z Oskarem Netkowskim".
Gwiazda u szczytu popularności dodatkowo musiała zmagać się ze znacznym hejtem, co finalnie pogorszyło jej stan i doprowadziło do myśli samobójczych.
Miałam kilka razy takie momenty. Niektóre były z powodu zdrowia, inne z niepowodzeń damsko-męskich, a hejt też dołożył swoje. Wszystko odnosiło się do mojego wyglądu. Cieszę się, że miałam siłę, asertywność i odwagę, mówiąc, że muszę zrobić przerwę. Parę osób mnie straszyło, że nie będę miała do czego wracać. Powiedziałam, że okej, jeśli ludzie o mnie zapomną, to okej. Zbudowałam siebie raz od podstaw, to zbuduje i drugi - zdradziła.
Dziś aktorka czuje się lepiej, ale przyznaje, że o bolesnych sytuacjach trudno jej będzie zapomnieć.










