Natalia Klimas pomaga uchodźcom! Sama dużo przeszła

Natalia Klimas
Natalia KlimasPawel WrzecionMWMedia

Aktorka nie dawała znaku życia

Nie mogę się na niczym skupić, jestem rozkojarzona i rozdrażniona. Tęsknię za normalnym trybem, za błahymi problemami i radościami, którymi się tu z Wami dzielę. Kiedy to wróci? Czy kiedykolwiek? Nie wiem. Mam wrażenie że nie wiem nic
stwierdziła w pierwszych zdaniach postu, nad napisaniem którego zastanawiała się cztery dni.
W ciągu ostatnich trzech tygodni Nasza rodzina przeszła covid (tak a propos błahych problemów) i najcięższe ząbkowanie ever u Hani (...). Izolacja, rozsadzający czaszkę ból głowy, mięśni i stawów, ciągły krzyk i płacz cierpiącej Hanusi i wojna w tle, a tak naprawdę zupełnie nie w tle, tylko całkowicie na pierwszym planie. Nadal błahe problemy, jeśli je zestawić ze spadającymi bombami jednak
wyznała Klimas.

Problemy Natalii Klimas

Zobacz również:

Wkurza mnie, że nie jestem silniejsza i dzielniejsza, i że mam zadyszkę, i wali mi serce po przejściu kilku schodków. Chodzę napięta i przepełniona lękiem z przerwami na dni, kiedy budzę się i dziękuję za to, że w ogóle żyję, że mam ten przywilej. Biegnę całować moje pachnące główki i w najgłębszej skrytości serca, dziękuję Bogu, że to nie Nas bombardują. Przyjdzie zaraz czas na radość, bo wygramy tę wojnę. I wrócimy do Naszych niewielkich problemów. I do wielkich również. Ale póki co, staram się oddychać głębiej i koncentrować na wdzięczności. To mi prawie zawsze pomaga. A jak nie pomaga, to akceptuję, że teraz po prostu chyba nie jest ten czas świetnego samopoczucia
zwierzyła się.
Staję się mistrzem
podsumowała ten wyczyn.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?