Kariera Lecha Dyblika
Większość widzów pamięta aktora z roli Badury ze "Świata według Kiepskich", w którym gra od 2010 roku. Ciekawostką jest fakt, że w produkcji tej wcześniej grał różne epizody, a w trzech odcinkach popularnego serialu komediowego zagrał wraz ze swoim młodszym bratem.
Lech Dyblik przez lata wystąpił w m.in. we "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", "Drogówce", "Malowanym ptaku", "Ziarnie prawdy", "Wołyniu". W 2022 roku zobaczymy go w serialu "Wielka woda", a w 2023 w przygotowywanym obecnie filmie zatytułowanym "Magiczny kwiat paproci".
Lech Dyblik jest mistrzem drugiego planu
65-letni Lech Dyblik, uznawany w branży filmowej za mistrza drugiego planu, z każdego epizodu potrafi stworzyć prawdziwy majstersztyk. Aktor doskonale sprawdza się zarówno w rolach dramatycznych, jak i komediowych. Szczególne miejsce w jego sercu ma rola samozwańczego filozofa Kazimierza Badury w serialu "Świat według Kiepskich".
Kazimierz Badura jest rolą mojego życia. Traktuję to jako dar od Boga, bo, podobnie jak on, lubię się mądrzyć. A w tym serialu na tym właśnie polega moja rola - ogarniam refleksją świat i tłumaczę Andrzejowi, na czym to wszystko polega. Mogę powiedzieć, że razem z Andrzejem kształtujemy scenariusz i wnosimy do dialogów swoje mądrości
Jesteśmy trochę jak narzeczeni - często do siebie dzwonimy i rozmawiamy. Jak się dłużej nie widzimy, Andrzej ma potrzebę ze mną pogadać. Mnie to wzrusza. Bardzo lubię poczucie humoru Andrzeja

Aktor walczył z nałogiem
Na początku aktorskiej drogi Lechowi Dyblikowi wróżono wielką karierę, jednak z powodu problemów z alkoholem stracił niemal wszystko.
Byłem na dnie. Nie zauważyłem, kiedy skończyła się zabawa, a zaczęła degrengolada. Nie dostrzegłem po prostu granicy, za którą zaczęły się problemy
Życiowe doświadczenie pomogło mu w pracy na planie filmu "Pod Mocnym Aniołem". Na łamach "Na żywo" mówił:
Ponieważ sam nadużywałem alkoholu, historia opowiedziana w "Aniele" jest mi szczególnie bliska. Niektóre ze scen z mojego życia jak ulał pasowałyby do filmu. Pamiętam, jak w Warszawie w latach 80. jechałem po alkoholu z kolegami tramwajem. Głośno się zachowywaliśmy i pewna starsza pani powiedziała ze złością: "Żyjecie jak chwasty!"
Po wyjściu z nałogu aktor imał się wielu różnych zajęć - prowadził w Łodzi firmę odzieżową, handlował ubraniami sprowadzanymi z Niemiec, zarabiał na utrzymanie jako uliczny grajek... Grał na gitarze i śpiewał w noclegowniach dla bezdomnych, więzieniach i ośrodkach dla uchodźców.
Zdołał uratować swoje małżeństwo; nie pije od 26 lat.
Zobacz też:










