Kariera Laury Samojłowicz
Laura Samojłowicz przyszła na świat 14 lutego 1985 roku w Hamburgu. Część swojego dzieciństwa spędziła za granicą, co pozwoliło jej na opanowanie języka niemieckiego do perfekcji. Gdy miała cztery lata, jej rodzina podjęła decyzję o przeprowadzce do Polski.

Powołanie aktorskie odkryła w sobie w szkole średniej. Zaraz po napisaniu matury postanowiła spróbować swoich sił na scenie i złożyła dokumenty na studia w warszawskiej Akademii Teatralnej. Okazało się, że przyszła serialowa gwiazda świetnie odnalazła się w środowisku artystycznym i przez pierwsze lata nauki doskonale radziła sobie w szkole. Problemy pojawiły się na czwartym roku, kiedy Samojłowicz przebiła sobie bębenek w lewym uchu. Nie miała pewności, czy kiedykolwiek odzyska słuch.
Przez pewien moment nie słyszałam. Ludzie do mnie mówili i ja mogłam się z nimi tylko porozumiewać czytając z ruchu warg. Parę miesięcy się to goiło. Miałam 23 lata i myślę, że determinacja uratowała mi słuch. Miałam dużo szczęścia - wyznała w rozmowie z "Galą".
Na deskach teatru zadebiutowała w roli Damy 10.12.2011 roku w spektaklu "Iwona, księżniczka Burgunda". W 2007 roku pojawiła się w "Rodzinie zastępczej". W tym samym czasie zaczęła grać w serialu "M jak miłość". To właśnie rola Majki przyniosła jej największą popularność. Przez kilka lat wcielała się w obiekt zainteresowania Pawła Zduńskiego. Para planowała już nawet ślub. Niestety Majka, powodowana chorobliwą zazdrością o Magdę, wyjechała z Polski. Z ich ślubu wyszły nici. Zduński, pogrążony w wielkiej rozpaczy, znów został singlem.Jak donosił "Fakt", aktorka zrezygnowała z pracy w serialu, bo nie chciała być kojarzona z Rafałem Mroczkiem.
Młodziutka aktorka bała się, że czeka ją los dożywotniej dziewczyny, a może i żony Mroczka. A do takiej szuflady ambitna Laura trafić nie chciała
Zobacz też: "M jak miłość": Wielki powrót Majki! Laura Samojłowicz znów w serialu!
Laura Samojłowicz odeszła z "M jak miłość"
Laura Samojłowicz zrobiła sobie przerwę od pracy na planie "M jak miłość". W tym czasie pracowała nad swoją karierą muzyczną. W 2009 roku wystąpiła w muzycznym show "Jak oni śpiewają" i została jego zwyciężczynią. W ramach wygranej mogła nagrać płytę. Niestety, krążek nigdy się nie ukazał, bo Laurze nie odpowiadały warunki kontraktu z wytwórnią. Na fali popularności w 2010 roku Laura dostała główną rolę w polsatowskim "Hotelu 52". Serial przez 3 lata był hitem ramówki. Jednak jej udział w produkcji zakończył się skandalem.
Laura Samojłowicz wywołała skandal
Na planie serialu "Hotel 52" wybuchła afera po tym, jak Laura Samojłowicz oskarżyła reżysera, Radosława Piwowarskiego, o pracę pod wpływem alkoholu. W związku z tym konieczne było przeprowadzenie badania alkomatem, które udowodniło, że były to tylko pomówienia.

Po tym, jak udowodniono, że oskarżenia Laury Samojłowicz pod adresem reżysera "Hotelu 52", były nieprawdziwe, Piwowarski nałożył na aktorkę karę w wysokości 40 tysięcy złotych. Przez moment wydawało się, że to właśnie będzie koniec afery na planie serialu. Stało się jednak zupełnie inaczej i to właśnie Piwowarski zapłacił najwyższą cenę. Producent serialu postanowił go zwolnić.Zobacz też: "M jak miłość": Odcinek 1624. Paweł zdradzi Frankę z Majką!
Trudny charakter Laury Samojłowicz
Laura Samojłowicz znana była ze swojego trudnego charakteru, przez który po zakończeniu pracy na planie "Hotelu 52" nie mogła znaleźć pracy. Przez pięć lat Samojłowicz nie była widywana na branżowych imprezach i świat show-biznesu powoli zaczynał o niej zapominać. Wyleciała z hukiem z telewizyjnego grafiku. Nikt nie chciał z nią współpracować ze względu na rzekomy konfliktowy charakter. W czasie swojej nieobecności w show-biznesie dużo podróżowała. Mieszkała w Niemczech, Estonii czy Tajlandii, gdzie pracowała jako piosenkarka w hotelu. W Berlinie kończyła kurs aktorski metodą Meisnera, a w Tajlandii zarabiała na życie śpiewaniem.

Dopiero w 2018 roku dostała drugą szansę i pojawiła się w "Śladzie". Dziś, dojrzalsza i pokorniejsza, rozwija swoją karierę na nowo. Na dłużej na ekranie zawitała w serialu "Policjanci i policjantki". Do obsady dołączyła na początku 2019 roku. Wcieliła się w rolę policjantki Kariny Wolniewicz. W 11. sezonie Samojłowicz odeszła z serialu.
W tym czasie aktorka po raz kolejny próbowała podbić rynek muzyczny. W 2015 roku Laura zakwalifikowała się do finału 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, a jesienią tego samego roku, bez większych sukcesów, wzięła udział w "The Voice od Poland".
W końcu Samojłowicz zdecydowała się na powrót na plan serialu, który przed laty zapewnił jej popularność - "M jak miłość". Do "Emki" wróciła dawno niewidziana Majka, wielka miłość Pawła Zduńskiego, która przed 11 laty wyjechała w siną dal.
Laura od dawna starała się o powrót do "M jak miłość". Doskonale wie, że da jej to rozpoznawalność jak za dawnych lat. Można powiedzieć, że "wychodziła" swój powrót, bo kilka razy pytała o rolę dla siebie u producentów
Produkcja "M jak miłość" początkowo dość sceptycznie podchodziła do jej powrotu. Wszyscy pamiętamy jaka humorzasta była Samojłowicz kiedyś. Jednak gdy dowiedzieli się, że aktualnie współpraca z nią to sama przyjemność, nie mieli wątpliwości


Zobacz też: Serialowy rok 2021: Premiery, powroty i pożegnania













