Jada Pinkett-Smith nie traci pogody ducha
W tej chwili mogę jedynie się śmiać. Wszyscy wiecie, że walczę z łysieniem plackowatym i pewnego dnia, znienacka... Spójrzcie na tę linię, o tutaj
Gwiazda śmiała się, przeciągając palec po swoim ogolonym skalpie. Później wyznała:
A więc [ta linia - przyp. red.] po prostu się pojawiła i raczej trudno będzie mi ją ukryć. Pomyślałam, że podzielę się tym z wami, żebyście nie zadawali pytań.
Zobacz również:
Jada robi, co może, by nie pozwolić chorobie na odebranie jej dobrego nastroju. Nauczyła się postrzegać swoje schorzenia jako coś pozytywnego. Stwierdziła w żartach, że w miejscu na jej głowie, w którym widnieje teraz łysa plama, w przyszłości przyklei sobie cyrkonie.
Zrobię sobie małą koronę
Nagranie zostało opatrzone opisem, w którym aktorka stwierdziła, że postanowiła zamieści post, żeby uniknąć plotek.
Muszę opowiedzieć o mojej głowie, żeby nikt nie myślał, że przeszłam operację mózgu
Zobacz też: "Sylwestrowa Moc Przebojów. Rozgrzewka": Menu gwiazd - Wideo





