Byli najgorętszą parą celebrytów w Polsce. Dzieliło ich 15 lat różnicy
Magda Gessler, która właśnie rozpoczęła 31. sezon „Kuchennych rewolucji”, miała prowadzić program razem z „polskim Gordonem Ramseyem”, na którego producent show typował... Piotra Adamczyka. Aktor, który kilka lat wcześniej był „narzeczonym” restauratorki, odmówił, bo miał akurat w planach otwarcie własnego lokalu razem z byłym ukochanym swej byłej ukochanej. O romansie Magdy z Mariuszem Diakowskim mówiła cała Polska.
Magda Gessler była jeszcze żoną Piotra Gesslera, gdy zakochała się w młodszym od niej o prawie półtorej dekady Mariuszu Diakowskim, który pracował w jednej z jej restauracji w charakterze kelnera.
Romans Magdy i Mariusza rozpoczął się od kosmicznej awantury. Gessler dowiedziała się bowiem, że Diakowski wylał zupę borowikową na znanego producenta filmowego, którego chciała ugościć z wielką pompą. Wezwała kelnera na rozmowę i...
"Spojrzałam na tego (...) i nagle coś między nami kliknęło" - wspominała 20 lat później na kartach autobiografii.
"Poczułam jego zapach. Atak feromonów. Mało nie padłam" - opowiadała "Vivie!".
Restauratorka nie kryje, że Mariusz - zanim się w nim zakochała - był "przeznaczony do zwolnienia".
"Od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem, by go zwolnić. Po pierwsze, zazwyczaj próbował namawiać gości na najdroższe dania, co mogło ich zniechęcić, po drugie, chłopak kilka razy wyglądał nieświeżo. Ostał się na stanowisku głównie dlatego, że znał perfekcyjnie cztery języki i był po kelnersku cwany" - napisała w swej książce.
Od czasu "wypadku" z zupą borowikową i "ataku feromonów" nie było już mowy o zwolnieniu Diakowskiego, ale za to były - to słowa gwiazdy "Kuchennych rewolucji" - częste pogawędki, dzięki którym lepiej poznała swojego pracownika.
"Wspiął się po szczeblach hierarchii zawodowej, został bowiem wkrótce menedżerem restauracji. Podobny awans zaliczył również w moim sercu. W końcu do tego doszło - wdałam się w pozamałżeński romans" - potwierdziła w autobiograficznej "Magdzie".
Magda Gessler przez kilka miesięcy prowadziła podwójne życie. Mieszkała z mężem w Łomiankach, ale na romantyczne weekendy na Ibizę latała w towarzystwie Mariusza.
"Poza dziećmi i wspólnym adresem zameldowania nic mnie już z Piotrem nie łączyło" - wyznała po latach w cytowanym już wywiadzie dla "Vivy!".
Kiedy miłość do młodszego mężczyzny dosłownie przesłoniła Magdzie oczy, wyprowadziła się od męża i zamieszkała z Mariuszem w Dąbrowie Leśnej w domu, który wynajęła, by uwić tam sobie z nowym ukochanym miłosne gniazdko. Tymczasem cała Polska dowiedziała się o jej romansie.
"Najtrudniejsze jest dla mnie w tym wszystkim pogodzenie obowiązków matki z nałogiem bycia z Mariuszem" - wyznała "Vivie!" w 2001 roku, gdy była już do szaleństwa zakochana w Diakowskim.
Miłość podziałała na Magdę jak eliksir młodości. Schudła 18 kilogramów i, jak wspomina, czuła, jakby wyrosły jej skrzydła. Restauratorka chętnie fotografowała się z młodym ukochanym, brylowali we dwoje na czerwonych dywanach, byli jedną z najpopularniejszych celebryckich par w kraju. Pytani, czy zamierzają zalegalizować swój związek po rozwodzie Magdy z Piotrem, twierdzili, że "dobrze jest, jak jest".
"Ślub? Nie czuję takiej potrzeby. Uważam, że ślub często przynosi tylko problemy. W poprzednim moim związku wiele razy to ja musiałam nosić spodnie. Z Mariuszem tworzymy związek partnerski" - powiedziała dziennikarce "Vivy!".
Magda i Mariusz szli razem przez życie siedem lat. W tym czasie zostali wspólnikami (Gessler przekazała byłemu kelnerowi połowę udziałów w jednej ze swych restauracji) i byli nierozłączni w pracy i po pracy.
"Pokazałam mu cały świat, nauczyłam go, jak się ubierać i zachowywać, dałam mu szansę wejścia do branży, a on odpłacił mi za to bezwzględnością i wyrachowaniem. Z czasem zostałam przez niego praktycznie ubezwłasnowolniona, a miłość zaczęła się zmieniać w udrękę" - zdradziła półtorej dekady po rozstaniu z Diakowskim.
"W końcu zaczęłam mieć dość" - napisała w "Magdzie".
Dziś Magda Gessler nie kryje już, że odeszła od Mariusza, gdy przypadkiem poznała "Młodego Aktora", jak pisze w autobiografii o Piotrze Adamczyku. To w jego ramionach leczyła złamane przez Diakowskiego serce.
"Oboje znajdowaliśmy się akurat w takim momencie życia, że bardzo potrzebowaliśmy miłości. I tak to się zaczęło" - oto jak wspominała w swej książce początki swego krótkiego, bo trwającego zaledwie trzy miesiące związku z Adamczykiem.
Aktualnie restauratorka tworzy szczęśliwy związek z mieszkającym w Kanadzie doktorem Waldemarem Kozerawskim, z którym kilkanaście miesięcy temu wzięła ślub ekumeniczny.
Zobacz też: To już definitywny koniec. Marcin Mroczek rozwodzi się po 12 latach