Reklama

Ojciec Mateusz

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 3507
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Ojciec Mateusz Odcinek 1 / Bez wyjścia

Przed domem antykwariuszy Magdy i Grzegorza Gałeckich stoi tajemnicze auto. Kobieta jest przerażona, choć wcześniej zgłaszali sprawę na policję nie mieli dowodów na nękanie. Małżonkowie domyślają się, że to ludzie z firmy windykacyjnej. Wojtek przed wyjściem do pracy zaprasza Ewę na kolację do restauracji. Kobylińska myśli, że chodzi o uczczenie rocznicy poznania. Kupuje nową sukienkę i wieczorem idzie na spotkanie. Jest zaskoczona, bo widzi Wojtka ze znajomym lekarzem. Z trudem ukrywa zmieszanie. Przy stoliku obok siedzą Gałeccy. Ewa zamawia tylko kawę. Wojtek nie rozumie o co chodzi. Policjantka idzie do toalety, w korytarzyku mija rosłą sprzątaczkę. Po chwili wraca i zasłaniając się bólem głowy wychodzi z restauracji. W tym czasie Gałecka zaniepokojona nieobecnością męża, który poszedł do toalety, idzie go szukać. Po chwili alarmuje kelnera o zniknięciu Grzegorza, mówi też o śladach krwi na ścianie korytarzyka. Możejko przyjmuje zgłoszenie i jedzie z Dziubakiem do restauracji. Zaniepokojony Wojtek dzwoni do Ewy, ale ona nie chce rozmawiać. W restauracji Magda opowiada o zniknięciu męża, sugeruje, że może być to sprawka windykatorów z firmy Finalis, którzy nękają ich od kilku tygodni. Możejko sprawdza toalety, widzi drzwi wyjściowe na zapleczu. Klucze ma tylko personel. Następnego dnia Mateusz spotyka Ewę. Jest wściekła, spóźni się do pracy, bo zepsuł się samochód. Kobylicka wyznaje mu, że Wojtek zapomniał o ich rocznicy. Nie kryje rozczarowania. Dzwoni Nocul z wiadomością o Gałeckim. Okazuje się, że Ewa była w tej samej restauracji. Razem z Dziubakiem przyjeżdżają po koleżankę. Na posterunku Ewa opowiada o poprzednim wieczorze. Paruzel informuje, że na ścianie była krew Grzegorza. Gibalski i Marczak przeglądają monitoring. Przed restauracją widzą japońskich turystów, którzy się fotografują oraz tajemnicze auto. Możejko i Nocul odwiedzają windykatorów. Sowa i Fito zapewniają, że wieczór spędzili w biurze. Mateusz jedzie do Gałeckiej. Wieczorem na plebanię przychodzi Ewa i wyznaje księdzu, że przez sytuację z Wojtkiem nie potrafi odtworzyć feralnego wieczoru. Razem analizują wydarzenia minuta po minucie. Nagle Ewa przypomina sobie o dużej sprzątaczce i japońskich turystach. Dzwoni do Możejki. Razem z komendantem i Noculem jadą do hotelu, gdzie się zatrzymali turyści. Oglądają zrobione przez nich zdjęcia, a na jednym z nich widać rejestrację auta sprzed restauracji. Okazuje się, że samochód należy do Sowy i Fito. Mateusz i Ewa chcą porozmawiać ze sprzątaczką z hotelu. Drobna i rudowłosa pani Jadzia nie przypomina jednak kobiety z korytarzyka. Mateusz bez zapowiedzi odwiedza Magdę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje