Reklama

Wszystko przed nami

Ocena
serialu
7,5
Dobry
Ocen: 486
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Och, Stefan!"

Małek kolejny raz spotyka się z Jolą - i spełnia wszystkie jej życzenia. Aż kochanka, po upojnym tête à tête, wzdycha cicho: - Och, Stefan... To było... No wiesz... Fantastyczne!



Jednak Stefan, gdy łóżkowe figle się kończą, wcale nie wygląda na szczęśliwego. - Jola, proszę cię... Chciałem porozmawiać - Małek, zmieszany, od razu zaczyna się ubierać. Ja tu pracuję, a to, co my robimy, to jest jakieś wariactwo! Musimy być ostrożniejsi...

- Jeszcze bardziej? Ta konspiracja jest nawet trochę podniecająca... Ale nawet, jeśli by się ktoś zorientował, to co z tego? W końcu oboje jesteśmy dorośli.

- Ale to nieprofesjonalne mieszać sprawy zawodowe z...  przyjemnością! Sama mówiłaś, że nie mieszasz tych spraw... A ja mieszam i to jak cholera!

Stefan boi się, że o jego romansie dowiedzą się przyjaciele, a tuż po nich - żona. Dyskretnie wymyka się z mieszkania... I na parterze wpada na Anię! Która właśnie przyniosła mu do pracy pyszny, domowy obiad.

- Wiem, że masz krzyż pański z tym babusem z sanepidu... Ale obiad chyba ci pozwoli zjeść? Chodź, podgrzeję ci raz dwa!

- Dzięki, Anula, ale to nie jest dobry moment... Zjem potem! 

Małek, bliski paniki, szybko zabiera pojemniki z jedzeniem. I błaga niebiosa, by Jola nie zjawiła się na schodach... Tymczasem żona, zdziwiona, zerka na jego rękę: 

- Nie masz obrączki?

- Przepisy BHP takie podobno teraz w Polsce są, masz pojęcie? - Stefan od razu wymyśla zgrabne kłamstwo. - Ta z sanepidu mi powiedziała, że może mi urwać palec czy coś takiego...

- Obrączka? Urwać palec?

- Że niby jak jakaś maszyna zaczepi, coś takiego... No bzdury, mówię ci i ja to mam od paru dni bez przerwy!

Reklama

Jak dalej potoczą się losy Anny, Joli i Stefana? Czy zdradzana żona pozna w końcu prawdę? Tego dowiecie się oglądając serial "Wszystko przed nami", od poniedziałku do czwartku o 18.20 na antenie TVP 1.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje