Reklama

Skazana

Ocena
serialu
7,8
Dobry
Ocen: 109
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Skazana": Agata Kulesza o trudach na planie serialu - "Przez 12 godzin dziennie byłam przez koleżanki wyzywana"

Agata Kulesza w serialu "Skazana" wciela się w sędzię Alicję Mazur, która zostaje niesłusznie oskarżona o morderstwo i trafia do więzienia. Aktorka w jednym z ostatnich wywiadów przyznała, że praca przy produkcji była dla niej sporym wyzwaniem. Musiała znosić to, że przez 12 godzin dziennie słuchała napastliwych tekstów pod adresem swojej bohaterki. Co więcej, musiała pracować w małej, zamkniętej przestrzeni, a także odsłonić niedoskonałości swojej urody, jako że grała prawie bez makijażu.

Agata Kulesza o pracy na planie

"Jak wchodziłam na plan, to przez 12 godzin dziennie byłam przez koleżanki wyzywana" - przyznała Agata Kulesza na konferencji ramówkowej, opowiadając o swojej roli w serialu "Skazana", który od 31 sierpnia można oglądać na platformie Player. W rozmowie z PAP Life rozwinęła tę kwestię. "To mało przyjemna sytuacja, kiedy wchodzi się na plan, jest się ubranym w uniform więzienny i od tego momentu wszyscy mnie wyzywają, wszyscy na mnie polują, wszyscy chcą zrobić mi krzywdę. Dzięki Bogu sceny się kończą i później z dziewczynami rozmawiamy normalnie. To nie jest tak, że nie mogę się pozbierać po takim projekcie. Gram zawodowo i wiem, kim jestem i gdzie jest mój realny świat" - stwierdza Kulesza.

Reklama

Praca przy "Skazanej" była dla niej dokuczliwa bardziej od strony fizycznej niż psychologicznej. "Oczywiście byłam zmęczona. Bo kręciliśmy to w bardzo szybkim tempie, przy bardzo dużej liczbie dni zdjęciowych, po 12 godzin dziennie. Proszę pamiętać, że w domu muszę jeszcze przygotować się na następny dzień i nauczyć się scen" - mówi aktorka.

Co zaskoczyło Agatę Kuleszę?

Podczas zdjęć do "Skazanej" Kulesza uświadomiła sobie, że nie lubi ciasnych przestrzeni. O ile serialowe cele były wyłącznie dekoracją zaaranżowaną przez scenografów, o tyle sceny na spacerniaku realizowano w nieczynnym już więzieniu w Zabrzu, gdzie aktorka gościła wcześniej przy okazji pracy nad filmem "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy". Aktorka nie spodziewała się, że spacerniak to w rzeczywistości tak malutkie miejsce, a do tego wybetonowane.

Wyzwaniem wpisanym w rolę sędzi Alicji Mazur było też to, że w większości scen aktorka grała w minimalnym makijażu. Tym samym Kulesza musiała się obnażyć fizycznie przed widzem. "Jestem aktorką, więc moja fizyczność ma przede wszystkim służyć mojej roli. To nie jest tak, że śledzę, czy dobrze wyglądam, tylko patrzę, czy ta postać wygląda adekwatnie do tego, jak chcę ją przedstawić" - zauważa utytułowana artystka. (PAP Life)

Zobacz też: "Skazana" – recenzja serialu. Majstersztyk czy kolejna przeciętna produkcja kryminalna?

ag/ moc/


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy