rodzinka.pl

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 3793
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"rodzinka.pl": Najważniejsza jest rodzin(k)a!

Natalię Boską i grającą ją Małgorzatę Kożuchowską wiele różni, ale obie kierują się w życiu podobnymi zasadami i na pierwszym miejscu zawsze stawiają rodzinę.



Małgorzata Kożuchowska nigdy nie kryła, że wiara daje jej wielką siłę i jest stałym punktem odniesienia w niemal każdej sferze życia. - Wiara i zaufanie Bogu to jedyne niezmienne wartości w moim życiu - powiedziała w wywiadzie, dodając, iż przyznawanie się do wiary nie jest według niej żadnym heroizmem, ale powodem do dumy.

Reklama

Życiowym mottem aktorki są słowa świętego Augustyna "Kochaj i rób co chcesz", które wydają się też być drogowskazem dla... Natalii Boskiej granej przez nią w "rodzince.pl".

- Jeśli kochasz, to nie możesz robić złych rzeczy! - tłumaczy Małgorzata Kożuchowska.

Nazwisko Boska zobowiązuje!

Choć Natalia nie mówi otwarcie o swojej wierze, stara się wychowywać swych trzech synów według wskazówek Dekalogu - tak, by wyrośli na dobrych, uczciwych i prawych ludzi. Małgorzata Kożuchowska twierdzi, że największym bogactwem, które pomaga jej w życiu codziennym, jest właśnie to, co wyniosła z domu rodzinnego: wartości i wzorce oraz dawanie osobom kochanym wolności i możliwości rozwijania swoich pasji i zainteresowań.

Natalia Boska jest wyrozumiałą mamą i z pewnością nie można jej zarzucić, że podcina skrzydła synom, którzy przecież nie są... święci.

O tym, że Natalia i Ludwik (Tomasz Karolak) wychowują dzieciaki w wierze katolickiej, świadczy, jak bardzo przejęci byli, gdy Kacper (Mateusz Pawłowski) - ich najmłodsza pociecha - przystępował do Pierwszej Komunii Świętej. Ale przecież nazwisko Boscy do czegoś zobowiązuje!  


Rozmowy o wierze...

Kiedy ponad 10 lat temu redakcja katolicka TVP1 zaproponowała Małgorzacie Kożuchowskiej współpracę, nie wahała się nawet przez chwilę nad przyjęciem tej oferty. Podjęła się prowadzenia programu "My Wy Oni", którego istotną częścią są rozmowy z ludźmi, którzy doświadczyli Boga i chcą mówić o swoich przeżyciach związanych z wiarą. Przy okazji aktorka zaprzyjaźniła się z Elżbietą Ruman, dziennikarką przygotowującą program.

W 2011 roku Małgorzata Kożuchowska była jedną z rozmówczyń koleżanki opowiadających o swej wierze na łamach jej książki "Główna rola w teatrze życia", a teraz stała się bohaterką kolejnej - "Miasta marzeń". Elżbieta Ruman opisuje w niej swoją 10-letnią współpracę z aktorką i pokazuje świat widziany jej oczami - świat, w którym dzięki wierze wszystko jest możliwe, i który dzięki marzeniom zmienia się w lepszy...

O tym, że warto marzyć, Małgorzata Kożuchowska przekonała się, gdy na świecie pojawił się Jan - jej długo wyczekiwany i, jak twierdzą złośliwcy, wymodlony przez nią synek.


Najważniejsza jest rodzina!

Odkąd Małgorzata Kożuchowska została mamą, jej życie nabrało zupełnie nowych barw, które wcześniej widziała jedynie przez pryzmat postaci, w jakie się wcielała. Aktorka żartuje, że teraz także w domu może na własnej skórze doświadczać tego, czego w "rodzince.pl" jako Natalia Boska doświadcza już od kilku lat. Bycie mamą, choć nie jest łatwe, daje jej ogromną satysfakcję i sprawia, że czuje się bardzo szczęśliwa.

Mówi, że także bycie żoną to... rola na całe życie, a mężczyzna, któremu przed ołtarzem ślubowała miłość i wierność, jest tym jedynym! - Podejmując decyzję o wspólnym życiu z Bartkiem, wiedziałam, że zawsze będziemy razem - powiedziała aktorka jednym z programów telewizyjnych.

Natalia Boska także nie wyobraża sobie, że mogłaby żyć bez męża. Ludwik jest przecież dla niej... tym jedynym, a rodzina to najważniejsze, co ma!

Zagrać... świętą!


Małgorzata Kożuchowska marzyła kiedyś, by zagrać... świętą Jadwigę Królową, która jest patronką aktorki z sakramentu bierzmowania. Kiedy dowiedziała się, że Krzysztof Zanussi zamierza zrealizować film o Jadwidze Andegaweńskiej, zrobiła wszystko, by umówić się z reżyserem chociaż na krótką rozmowę.

Dopięła swego, ale niestety film nigdy nie powstał. Niektórzy żartują, że aktorce udało się jednak wcielić w świętą, bo przecież trzeba mieć anielską cierpliwość do chłopaków takich, jakimi są trzej bracia Boscy, i mężczyzny takiego, jakim jest jej serialowy mąż Ludwik.  


Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Kożuchowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje