Reklama

Przepis na życie

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 1076
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Praca goni pracę

Dominika Gwit to bardzo zajęta kobieta. Z powodzeniem łączy etat dziennikarki z pracą na planie i... studiowaniem. Zadebiutowała w głośnym filmie "Galerianki", a od trzech sezonów możemy ją oglądać również w roli Zośki w "Przepisie na życie".


Reklama

Pani Dominiko, udaje się Pani łączyć dwa zawody. A zdarza się Pani czasem wypoczywać?

- Poza aktorstwem jestem przede wszystkim dziennikarką. Pracuję w rozrywkowo-kulturalnym serwisie Polskiej Agencji Prasowej. Szczerze przyznam - z wolnym czasem jest u mnie ciężko. Ostatnio miałam bardzo intensywny okres, ale wynagrodziłam to sobie krótkim urlopem w rodzinnym domu pod Gdynią.

Tęskni Pani trochę za najbliższymi?

- Tęsknię za rodzicami, za młodszym bratem. Brakuje mi tego, że nie widzę się z rodziną tak często, jakbym chciała. Prowadzę bardzo intensywny tryb życia. Mam dwie prace, dodatkowo studiuję zaocznie filmoznawstwo. Ale cóż... raz się żyje!

Znajduje Pani czas na wyciszenie?

- Największy luz dają mi spotkania z przyjaciółmi, gdy możemy wyjść do teatru, kina, na imprezę, albo po prostu obejrzeć w domu jakiś film. Jesteśmy razem i to jest najważniejsze. Nie wyobrażam sobie życia bez przyjaciół. Oni są bardzo ważną częścią życia każdego z nas i powinniśmy się starać pielęgnować te relacje. Ja się staram.

Podobno od niedawna jest Pani dyplomowaną aktorką?

- To prawda. W grudniu zdałam w ZASP-ie egzamin eksternistyczny. Można więc śmiało nazywać mnie świeżo upieczoną aktorką (śmiech).

Gratulacje! Na ile ważny był dla Pani ten dyplom?

- Był szalenie istotny. Podeszłam do egzaminu z szacunku dla tego, co robię, do ludzi, z którymi pracuję i do siebie samej. Skoro już coś robię, to chcę to robić poważnie i dobrze.

Trwa czwarta seria "Przepisu na życie". Co się dzieje u granej przez Panią Grubej, czyli Zośki?

- Naprawdę dużo. Przede wszystkim, jest jej znacznie więcej niż w poprzednich sezonach. W jej życiu pojawiła się też wreszcie miłość. Jacek Kapota (Marcel Borowiec) to bardzo zdolny chłopak i cieszę się, że w serialu zagości na dłużej. Graliśmy razem przez całą czwartą serię i myślę, że tworzymy bardzo ciekawą ekranową parę. Jest też matura, dużo przygotowań i stresu.

Gruba jest pogodną, bezpretensjonalną i otwartą osobą. Jest Pani do niej podobna, czy też bardzo się różnicie?

- Jestem tak jak ona pozytywnie nastawiona do świata. Ale poza tym jesteśmy zupełnie inne. Gruba jest ode mnie dużo młodsza. W tym roku skończę 25 lat, a ona robi maturę. Mogę również powiedzieć, że jestem bardziej zdecydowana w działaniu. Zośka jest jednak jeszcze bardzo naiwna, ale to oczywiście z racji wieku i braku doświadczenia.

Czy coś się zmieni między Zośką a Mańką (Ola Radwańska)?

- To jest ciepła i dobra relacja. Nie zawsze jest jednak kolorowo. W poprzednich sezonach mieliśmy okazję zobaczyć, że ich przyjaźń miewa wzloty i upadki. Dziewczyny dobrze się znają i myślę, że ta przyjaźń przetrwa jeszcze niejedną burzę.   

Rozmawiała OLA SIUDOWSKA

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przepis na życie | seriale | Dominika Gwit | Przepis na życie 4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje