Reklama

Pierwsza miłość

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 10300
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Zawód: mama

We wrześniu Magdalena Górska skończy 30 lat i urodzi córeczkę. To dla niej teraz najważniejsze wydarzenie. Gdy wróci do pracy, zamierza uważnie poszukać dla siebie wymarzonej roli.

Jeszcze niedawno było życie w ciągłym biegu. Przyzwyczaiła się pani do myśli, że niedługo urodzi dziecko i trochę zwolni?

Reklama

- Nie do końca, bo ciągle się czuję, jakbym wpadła w tornado. W kwietniu brałam ślub, a we wrześniu urodzę dziecko. Przez pierwsze trzy miesiące ciąży intensywnie pracowałam na planie "Pierwszej miłości". Czasem myślę: "Mam jeszcze chwilę dla siebie. Poczytam, pouczę się obcego języka", ale czas biegnie tak szybko...

Wierzy Pani w miłość od pierwszego wejrzenia. Było to uczucie, gdy poznawała pani męża?

- Poznaliśmy się na studiach i przez kilka lat byliśmy znajomymi. Potem Wojtek studiował reżyserię w Petersburgu, ja też dużo wyjeżdżałam na Wschód. Spotkaliśmy się w sierpniu zeszłego roku, żeby pogadać o Rosji, no i... trochę się zagadaliśmy.

Aktorka i reżyser w jednym domu. Czy z tego powstanie jakiś ciekawy zawodowy projekt?

- Bardzo chcielibyśmy zrobić coś razem w teatrze. Halina Machulska, moja mistrzyni z dzieciństwa dała mi książkę Jana Machulskiego. Napisała w dedykacji, że życzy nam połączenia życia rodzinnego z życiem twórczym, co nie jest łatwe, ale szalenie ciekawe.

Gdyby mogła pani wybrać sobie wymarzoną rolę, to zagrałaby...

- Wojtek przypomniał, jak ważne jest, aby aktor wiedział, kogo chce zagrać. Kiedyś moim marzeniem było zagranie Soni w "Zbrodni i karze". Teraz, gdybym mogła sobie wybrać międzynarodową sławę, chętnie zagrałabym u Quentina Tarantino albo Woody'ego Allena.

Grała pani mniejsze i większe role w "Klanie", "Na dobre i na złe", "Kryminalnych", "M jak miłość". Którą ze swoich serialowych postaci lubi pani najbardziej?

- Fajnie mi się grało w jednym z odcinków "Hotelu 52", ciekawie też wspominam "Kryminalnych". Jednak największym wyzwaniem aktorskim były dla mnie produkcje rosyjskie.

Nie tęskni pani za "Pierwszą miłością"?

- Mam nadzieję, że zostawiliśmy mojej bohaterce otwarte drzwi. Może jeszcze wrócę i do Bartka?

Bierze pani pod uwagę inne zawody niż aktorstwo?

- Nie. Mam jeszcze dużo marzeń i aktorskich ambicji. Dlatego planuję wrócić do pracy na początku przyszłego roku. Teraz będę wykonywać zawód mamy.

Rozmawiała Katarzyna Ziemnicka

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Górska | Pierwsza miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama