Reklama

Na Wspólnej

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 9899
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Nie nadaje się na panią domu!

Renata Dancewicz, czyli Weronika Wilk-Roztocka z "Na Wspólnej", znana jest ze swoich odważnych i kontrowersyjnych poglądów na temat życia rodzinnego. Przyznaje, że nie nadaje się na... panią domu!

- Nie lubię gotować, prać ani sprzątać. Mój tata kiedyś powiedział, że będzie odradzał małżeństwo ze mną każdemu chłopakowi, bo jestem antywzorem gospodyni. Nie znoszę, kiedy ktoś mówi, że kobieta powinna prowadzić dom, bo to jej obowiązek.

Reklama

Jeśli ona ma na to ochotę, to oczywiście, proszę bardzo! Ja jednak wolę wynająć kogoś do sprzątania i poczytać książkę, zamiast stać przy kuchni czy biegać ze ścierką po mieszkaniu - mówiła w wywiadzie.

Renata Dancewicz nigdy nie lubiła słów: mąż i żona. Śmieje się, że urzędowy glejt jeszcze nikogo nie uczynił szczęśliwszym, a wielu ludziom po prostu skomplikował życie.

- To, co obserwuję wokół, nie nastraja mnie do instytucji małżeństwa optymistycznie. W dawnych czasach ze swoimi poglądami pewnie byłabym spalona na stosie, ale na szczęście żyjemy w XXI wieku! - żartuje.

Aktorka, którą w najbliższą sobotę zobaczymy w 9. odcinku serialu "Komisarz Alex", od prawie dziewięciu lat jest mamą, ale gdy jej syn Jerzyk pojawił się na świecie, nie oszalała - jak wiele młodych mam - na punkcie swojego dziecka. Renata nazywa siebie kochającą, ale rozsądną matką!

- Moi rodzice wypruwali sobie żyły, żeby mnie i mojemu bratu było jak najlepiej. Nie zamierzam postępować w ten sposób z Jerzykiem.

Ja jestem matką, która pamięta o swoich potrzebach, pasjach i marzeniach - powiedziała niedawno.


Dowiedz się więcej na temat: Na Wspólnej | Renata Dancewicz | seriale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje