Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 12591
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Talent czy brawura?

Profesor Bart lubi wyzwania i słynie wśród kolegów z odwagi, bo wykonuje operacje, których nie chce podjąć się żaden inny chirurg. Jaką zapłaci za to cenę?

W 644. odcinku serialu do Leśnej Góry przyjedzie światowej sławy neurochirurg: profesor Augustynowicz i zwróci się o pomoc właśnie do Barta.

Reklama

Naukowiec wyzna, że w jego mózgu pojawił się guz i poprosi kolegę, by go operował - choć zabieg będzie się wiązał z ogromnym ryzykiem.

- 10 procent szans na przeżycie to mało... ale to zawsze coś!

Bart, gdy zapozna się z badaniami profesora, z początku odmówi. Przekonany, że jeśli Augustynowicz umrze w trakcie operacji, dla niego będzie to oznaczać koniec kariery.

- Przykro mi, profesorze... Jestem szaleńcem, ale nie głupcem.

- Boi się pan, że moja śmierć popsułaby panu statystyki?

- Sam pan powiedział, że w pana głowie jest tykająca bomba... A ja nie jestem saperem! Wszyscy panu odmówili, czemu ja miałbym podjąć się niewykonalnego?

Kilka godzin później - po rozmowie z Julką - Bart zacznie się jednak wahać... A wtedy do akcji wkroczy Ksawery Stanisławski. Profesor przyjedzie do szpitala, by przeprowadzić kontrolę, jako wizytator z Akademii Medycznej.

Gdy usłyszy, że Bart planuje ryzykowny zabieg, od razu pobiegnie do Trettera: - To szaleństwo! Ten szpital i tak ma już czarny PR... Brakuje mu tylko śmierci na stole operacyjnym światowej sławy profesora! Musi pan powstrzymać Barta!

Jaki będzie finał?


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje