Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 12483
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Śmierć Adama!

Śmierć zapuka dwa razy. Najpierw blisko utraty życia będzie Wiktoria, a potem... serce Krajewskiego przestanie bić na zawsze.

W drodze na krótki urlop Adam (Grzegorz Daukszewicz) wyzna Wiki (Katarzyna Dąbrowska), że po ślubie zamierza zabrać ją w miejsce z jej snów.

Reklama

- Marzę o zobaczeniu Islandii - wyszepcze lekarka. W tym samym momencie przed autem Krajewskiego nieoczekiwanie pojawi się młody rowerzysta.

- Pomocy! Samochód przed chwilą wpadł do wody! Dwa dzieciaki w środku! - krzyknie mężczyzna. Adam natychmiast pobiegnie na brzeg, a Wiktoria sięgnie po telefon, żeby wezwać pomoc.

Bałem się, że nie wrócisz

Krajewski wyciągnie z tonącego peugeota trzynastoletniego Franka (Alan Markowski), a gdy Wiki zacznie reanimować chłopca, popłynie na ratunek drugiemu - wciąż przypiętemu pasami do fotela kierowcy Jankowi (Stanisław Dusza). Consalida nagle zorientuje się, że jej ukochany zbyt długo jest pod wodą. Wskoczy do rzeki i... straci przytomność. Adam, któremu resztką sił uda się wynieść nastolatka na brzeg, rzuci się jej na pomoc.

- Zaczepiła się o coś! Nie mogła wypłynąć! - krzyknie do Trettera (Piotr Garlicki), gdy wreszcie wyjdzie z wody z niedającą oznak życia Wiktorią na rękach. Lekarka trafi na OIOM z objawami hipotermii. Adam przerazi się, że niedotleniony mózg Consalidy mógł ulec trwałemu uszkodzeniu. Falkowicz (Michał Żebrowski) dramatycznie walczyć będzie o to, aby uratować życie narzeczonej brata... Po długo trwającej reanimacji Wiki w końcu otworzy oczy.

- Jesteś... Tak się bałem - wyszepcze jej do ucha Adam. - Bałem się, że nie wrócisz - doda, głaszcząc ją delikatnie po policzku.

Przegrana walka

Chwilę później Krajewski oprze się o ścianę i zacznie osuwać na podłogę. Falkowicz w ostatniej chwili uchroni go przed upadkiem.

- Co się dzieje? - zapyta.

- Po prostu... Schodzi mi adrenalina - westchnie Adam.

- Nie rób zamętu, mama już poszła po pielęgniarkę - wybełkocze cichutko.

- Czyja mama? - zdziwi się Andrzej.

- Nasza - usłyszy i zobaczy, że oczy jego młodszego brata powoli się zamykają.

- Defibrylator! - krzyknie do Marcina (Filip Bobek). Gdy Wiki dowie się, że Adam jest nieprzytomny i walczy o życie, od razu zerwie się z łóżka i pobiegnie do sali, w której Falkowicz i Molenda ostatkiem sił reanimować będą Krajewskiego. Usłyszy monotonny pisk dochodzący z podpiętej do Adama aparatury. -

Nie! - zawyje z rozpaczy, wiedząc już, że serce jej ukochanego przestało bić...

a.im

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje