Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 364525
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Miłość spełniona i odrzucona

Fanom „M jak miłość” emocji nie będzie brakowało. Jednak nie wszystkie uczucia się spełnią i nie wszyscy bohaterowie poczują się usatysfakcjonowani obrotem spraw!

W najpopularniejszym polskim serialu plecie się jak w życiu: od łez do szczęścia. Marek nadal rozpacza po śmierci Hanki, a Paweł pławi się w rozkoszy młodego żonkosia. Gdyby nie ta zła teściowa…

Reklama

Romantyczni, zakochani

W Karlskronie Asia (Agnieszka Więdłocha) chce zwiedzać, Paweł – leniuchować. Asi chęć zwiedzania jest tak przemożna, że choć jej mąż wciąż śpi, ona wymyka się na miasto. Paweł wcale nie jest zadowolony, że musi jej szukać. Spotkają się dopiero kilka godzin później! – Nie chciałam cię budzić – Joanna rozbraja Pawła pocałunkiem. Zduński mięknie. Wzdychając, zwiedzi z ukochaną całe miasteczko. Chmurką na błękitnym niebie ich szczęścia będzie telefon od teściowej (Beata Rybotycka).

– Mamo ja jestem… w Szwecji. Z Pawłem. To nasza podróż poślubna! – cieszy się Asia. To nie zmienia nastawienia Liberadzkiej, która nie akceptuje zięcia.

Desperackie uwodzenie

Marek nie może się otrząsnąć po śmierci żony, a Grażyna (Bożena Stachura) liczy, że mężczyzna znowu wpadnie w jej sidła. Po zakrapianej nocy, rano Marek z trudem otwiera oczy. Jednak widząc, że jest w domu u Grażyny i ją samą w szlafroku, momentalnie trzeźwieje.

- Wczoraj zupełnie przypadkiem spotkałam cię w pubie, trochę przesadziłeś z piciem... Nie chciałam, żeby dzieci i rodzice zobaczyli cię w takim stanie - niewinnie wyjaśnia kobieta i zapewnia Marka, że między nimi do niczego nie doszło.

Marek postanawia ruszyć do domu. Grażyna go od tego odwodzi - już wysłała Mostowiakom sms -a, by się nie niepokoili. Co za zapobiegliwość!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje