M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 311639
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Zawadzki pójdzie do więzienia?

Janek wciąż jest w areszcie, a jego prawnikiem zostaje Zduński. Czy Piotrek zdoła pomóc przyjacielowi?

- Przypomnij sobie ten dzień: późny wieczór, mniej więcej miesiąc temu... środa... Na Rydygiera, na przejściu dla pieszych została potrącona kobieta...

Zduński spogląda na klienta i zawiesza głos... Ale Zawadzki kręci tylko głową:

- Nie mam z tym nic wspólnego! Nawet nie wiem, gdzie jest ta ulica...

- Posłuchaj, Janek, czasem zdarzają się takie sytuacje, nawet nie wiesz jak często... że człowiek się tak głęboko zamyśli...

- O czym ty w ogóle mówisz?! Nie! Poza tym... chyba coś bym zauważył, jakieś zniszczenia, nie wiem, ślady krwi... cokolwiek? A niczego nie zauważyłem!

- A możesz sobie przypomnieć, gdzie wtedy byłeś?

- Pytasz o alibi? Tak na szybko? Środa, mówisz? Prawdopodobnie miałem wolne i siedziałem w domu... Pewnie piłem piwo i skakałem po kanałach w telewizji!

- Ktoś może to potwierdzić?

- Nie, raczej nie...

- A może... pożyczyłeś komuś samochód? - Piotrek zerka badawczo na Zawadzkiego... I zdaje sobie sprawę, że szef bistro coś ukrywa. A raczej - że stara się kogoś chronić.

- Janek, grozi ci do dwunastu lat! Dwu-na-stu, rozumiesz? Jeśli jest coś, o czym wiesz, musisz mi powiedzieć! Komu pożyczyłeś ten cholerny samochód, co? Posłuchaj, fakty są takie: ktoś potrącił kobietę, nie udzielił jej pomocy i uciekł z miejsca wypadku... Nie możesz kryć kogoś, kto ma na sumieniu śmierć człowieka... Nie powinieneś! - Zduński, zdenerwowany, podnosi w końcu głos. A Janek rzuca cicho: 

- Sylwia... To Sylwia pożyczyła ode mnie samochód... Była wtedy u rodziców, nie było jej przez kilka dni... Oddała mi samochód dopiero po powrocie.

- Powtórzysz te wyjaśnienia przed prokuratorem?

- Nie. Bo nie wierzę, że ona mogła zrobić coś takiego... Nie złożę żadnych cholernych wyjaśnień, dopóki nie będę miał pewności, że to naprawdę była Sylwia, rozumiesz?! Muszę mieć stuprocentową pewność... Koniec, kropka!

Czy Janek nadal będzie ukrywał prawdę przed policją i kolejne dni, a nawet tygodnie spędzi za kratkami?

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje