Reklama

"M jak miłość": Teresa Lipowska została uśmiercona!

Fani sagi rodu Mostowiaków znaleźli na jednym z portali fałszywą informację, jakoby Teresa Lipowska, największa gwiazda "M jak miłość", zmarła w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ul. Szaserów w Warszawie. Od rana bombardują produkcję serialu kondolencjami. Telefony urywają się również u samej 83-letniej aktorki!

- Pani Teresa Lipowska ma się świetnie i serdecznie pozdrawia wszystkich fanów z planu serialu! - mówi Interii Karolina Baranowska, odpowiedzialna za promocję "Emki".

- Informacja o jej śmierci to obrzydliwy fake news. Zamieścił go jeden z portali, którego serwery znajdują się na terenie Rosji. Niestety, jesteśmy bezradni wobec tak skandalicznych praktyk ludzi pozbawionych serca i empatii. Możemy tylko dementować tę nieprawdziwą informację - wyjaśnia szefowa do spraw public relations w firmie MTL Max Film..

- Jakim trzeba być człowiekiem, żeby pisać w internecie o śmierci Pani Teresy? - pyta autentycznie oburzona Katarzyna Cichopek-Hakiel, czyli serialowa Kinga Zduńska.

Reklama

- Oby cię ręka sprawiedliwości dopadła!!!! Uważajcie na ten artykuł, to również może być wirus, nie klikajcie w niego! - ostrzega aktorka na Instagramie. 

- Murem i sercem za Panią Teresą, naszym skarbem i dobrem narodowym. Rodzina to jest siła! - dodaje Kasia Cichopek-Hakiel.

- Muszę przyznać, że jesteśmy porażeni tym fake newsem - zdradza Karolina Baranowska. - Wierzę jednak, że na przekór temu przykremu zdarzeniu pani Teresa długo jeszcze będzie cieszyła się zdrowiem i radością z życia. Jesteśmy szczęśliwi, że praca na planie "M jak miłość" dodaje jej skrzydeł.

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje