Reklama

Leśniczówka

Ocena
serialu
7,8
Dobry
Ocen: 408
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Leśniczówka": Gwiazda serialu trafiła do szpitala! Miała wypadek!

Iwona Cichosz, czyli Maryna Ruszczyc z "Leśniczówki", miała wypadek i wylądowała w szpitalu. O tym, że straciła panowanie nad... hulajnogą, upadła i złamała rękę, poinformowała swych fanów na Instagramie. Na szczęście niesłyszącej gwieździe nie stało się nic poważnego i po założeniu gipsu mogła wrócić do domu.

Iwona Cichosz to chyba jedyna w naszym kraju osoba niesłysząca, która z gra w popularnej telenoweli. Zanim trafiła na plan "Leśniczówki", była gwiazdą 7. edycji show "Dancing with the Stars", a wcześniej została Miss Świata Głuchych 2016, pracowała jako tłumaczka języka migowego i działaczka społeczna. Telewidzowie pokochali ją niemal od pierwszego wejrzenia...

Reklama

Kilka dni temu Iwona wylądowała na izbie przyjęć jednego z warszawskich szpitali. Przyjechała tam... Uberem.

- Jeślibym straciła przytomność albo coś poważnego by mi się stało, to wzywalibyśmy karetkę. W tamtym momencie nie czułam takiej potrzeby, więc wybór padł na taxi - tłumaczyła później.

Co się stało, że aktorka musiała zgłosić się na ostry dyżur i skorzystać z pomocy lekarza? Iwona Cichosz uległa wypadkowi podczas jazdy na hulajnodze. Świadkiem niefortunnego upadku gwiazdy "Leśniczówki" był jej mąż, Norweg Truls Yggeseth.

- Wzięliśmy oboje hulajnogi elektryczne i wracaliśmy do domu wieczorem. Od początku miałam złe przeczucia i faktycznie tak się stało. W jednej sekundzie straciłam panowanie nad hulajnogą, potknęłam się o krawężnik i przewróciłam się, lewą ręką oparłam się o ziemię, by uchronić resztę ciała - opowiedziała na Instagramie.

- Pół godziny później byliśmy w szpitalu i czekaliśmy ponad dwie godziny, aby mnie przyjęli - pożaliła się fanom, dodając, że jej mąż był zszokowany znieczulicą pań pracujących w recepcji.

- Truls wciąż nie jest przyzwyczajony do polskich realiów... Prosiliśmy o lód, by uniknąć obrzęku, ale miłe panie kazały nam czekać, aż ktoś łaskawie przyjdzie. Całe szczęście lekarka była młoda i przesympatyczna. Szybko zbadała, skierowała mnie na RTG i tomografię - relacjonowała swój pobyt w szpitalu.

Badania wykazały, że Iwona ma pękniętą kość ramienia.

- Najgłupszy wypadek w moim życiu - stwierdziła, gdy założono jej gips.

Iwona Cichosz postanowiła nigdy więcej nie wsiąść na hulajnogę.

- Więcej na coś takiego nie wsiądę - obiecała fanom i zaapelowała do nich, by uważali na siebie.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje