Reklama

Co robi dziś córka zmarłego Waldemara Goszcza? Będziecie zaskoczeni!

Waldemar Goszcz był utalentowany, sławny i młody. Miał przed sobą całe życie. Wiadomość o jego tragicznej śmierci była dla fanów ogromnym ciosem. Jego role zostały utrwalone na taśmach filmowych, a on sam na zawsze pozostanie we wspomnieniach swojej córki Wiktorii, którą osierocił.

Waldemar Goszcz, czyli niezapomniany Adam Rozdrażewski z "Adama i Ewy", był wielkim pasjonatem życia. W jednym z wywiadów powiedział, że szuka swojego miejsca na ziemi i zrobi wszystko, żeby być szczęśliwym.

Niestety, okrutny los zabrał go z tego świata podobnie, jak pół wieku wcześniej jego idola Jamesa Deana. W 2003 roku aktor podróżował drogą krajową nr 7 Gdańsk-Warszawa w towarzystwie aktora Radosława Pazury i muzyka Filipa Siejki. Podczas manewru wyprzedzania jego niebieska lancia lybra zderzyła się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka fordem escortem. Waldemar Goszcz zginął na miejscu.

Reklama

Osierocił 6-letnią wówczas córkę, Wiktorię. Córka zawsze była oczkiem w głowie ojca. Po rozwodzie starał się jej zapewnić jak najlepsze warunki, zabiegał o kontakt z nią. Jego śmierć w 2003 roku była dla dziecka wstrząsem.

Wiktoria Goszcz ma obecnie 24 lata i wyrosła na piękną kobietę. Skończyła psychologię na prywatnej uczelni. Swoją przyszłość związała z show-biznesem. Idąc w ślady sławnego taty, zajmowała się m.in. modelingiem i całkiem dobrze radziła sobie w branży. W lutym 2018 roku wzięła udział w pokazie kolekcji "Under Pressure" Macieja Zienia.

W 2020 roku jej zdjęcia z jednej z sesji znalazło się w branżowym piśmie modowym "Eclair Magazine".

Na początku 2021 roku Wiktoria została mamą, a w maju otworzyła nową działalność - konto parentingowe na Instagramie. "Dla WSZYSTKICH osób, które są zainteresowane tematyką rodzicielstwa, psychologii rozwojowej lub po prostu są znudzone i chcą o czymś poczytać" - czytamy w opisie jej profilu.

"Mam na imię Wiktoria, ale muszę się Wam przyznać, że nie lubię jak się tak do mnie zwraca. Wolę Wika, czy Wiki, jakoś tak bardziej na luzie. Jestem mamą kilkumiesięcznego Stasia i dwóch futrzastych kociaków. Po porodzie wiele rzeczy uległo przewartościowaniu. Do tego stopnia, że z dnia na dzień postanowiłam wyrzucić moje badanie magisterskie do kosza i zacząć pracę od nowa. Po 5 latach jestem na ostatniej prostej do otrzymania tytułu magistra psychologii. Poza tym, interesuje się modą i gotowaniem. Od niedawna umiem nawet piec torty" - przedstawia się internautom Goszczówna.

Na jej koncie możemy przeczytać wiele poradnikowych postów m.in. o depresji w ciąży i poporodowej, amnezji dziecięcej, roli dotyku w rozwoju dziecka oraz teorii przywiązania. Wiktoria zamieszcza także prywatne fotografie ze swoim synkiem i partnerem.

"Pomysł na prowadzenie Instagrama o rodzicielstwie, dojrzewał we mnie od jakiegoś czasu. Wiele mam, ojców, psychologów dziecięcych prowadzi profile o podobnej tematyce (sama czytam je nałogowo), ale mimo to chciałabym zrobić to dla siebie, a jeśli Wy przy okazji będziecie mogli z tego skorzystać to będę podwójnie szczęśliwa" - tłumaczy swoje nowe zajęcie.

Zbliża się Polsat SuperHit Festiwal! Zagłosuj na swojego ulubionego artystę!

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje