Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 1942
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

​Beata Tyszkiewicz świętuje dziś 75. urodziny!

Beata Tyszkiewicz, czyli niezapomniana Maryla Miszczykowa z "Polskich dróg" i rejentowa Stefania Holszańska z "Nocy i dni", kończy dziś 75 lat!



Reklama

Beata Tyszkiewicz podkreśla zawsze w wywiadach, że miała piękne, pełne miłości życie. Twierdzi, że choć jej małżeństwa okazały się porażkami, to córki pochodzące z tych małżeństw są jej największą dumą. Żartuje, że już dawno przestała ukrywać, ile ma lat, bo i tak wszyscy je jej liczą...

- Zawsze miałam ogromny apetyt na życie, który wcale nie mija wraz z upływem lat. Przeciwnie, coraz bardziej chce mi się żyć! - mówi aktorka nazywana często pierwszą damą polskiego kina.

Beata Tyszkiewicz miała zaledwie 18 lat i była uczennicą szkoły Sióstr Niepokalanek w Szymanowie, gdy w 1956 roku zadebiutowała przed kamerą rolą Klary w ekranizacji "Zemsty" w reżyserii Antoniego Bohdziewicza. Po maturze została studentką warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, ale po roku nauki zdecydowała się porzucić uczelnię, by grać. Jednak po  premierze "Zemsty" aż dwa lata musiała czekać na kolejną propozycję pracując jako... inspicjentka w TVP.

Dopiero gdy Wojciech Jerzy Has powierzył jej rolę w filmie "Wspólny pokój", kariera Beaty Tyszkiewicz rozpędziła się na dobre. Tylko w 1961 roku zagrała pięciu filmach, a 10 lat po debiucie w "Zemście" miała już na swoim koncie role w dwudziestu filmach, w tym w "Popiołach" Andrzeja Wajdy, "Rękopisie znalezionym w Saragossie" Wojciecha Jerzego Hasa i "Marysi i Napoleonie" Leonarda Buczkowskiego.

Była już wtedy jedną z największych gwiazd polskiego kina, ale na to, by zostać dyplomowaną aktorką musiała poczekać jeszcze kilka lat. Dopiero w 1973 roku otrzymała od Ministerstwa Kultury i Sztuki uprawnienia aktorskie.

Dziś Beata Tyszkiewicz nie gra już tak dużo, jak kiedyś. Ostatnio oglądaliśmy ją w filmach "Listy do M." i "Zamiana", w serialu "Teraz albo nigdy!" oraz w dwunastu edycjach show "Taniec z gwiazdami", w którym jako jurorka oceniała tańczące pary.

- Zawsze bardzo dużo pracowałam, ale praca nigdy nie była dla mnie najważniejsza. Na pierwszym miejscu był dom i córki, którym starałam się poświęcać jak najwięcej czasu - mówi Beata Tyszkiewicz.

Choć Beata Tyszkiewicz od lat postrzegana jest przede wszystkim jako aktorka filmowa, nigdy nie stroniła przed udziałem w serialach. W historii polskich seriali zapisała się jako niezapomniana Christin Kield w jednym z najlepszych odcinków "Stawki większej niż życie", Ewelina Hańska w kostiumowej "Wielkiej miłości Balzaka", Maryla Miszczykowa w kultowych "Polskich drogach" oraz rejentowa Stefania Holszańska w telewizyjnej wersji nominowanych do Oscara "Nocy i dni".

Beata Tyszkiewicz nigdy nie musiała zabiegać o sympatię widzów.

- Kocham ludzi, staram się ich zawsze nobilitować, dostrzegać ich problemy, zmartwienia. Podbudować w nich poczucie własnej wartości. I to się zawsze sprawdza!  Na każdym kroku spotyka mnie mnóstwo sympatii od osób, których nawet nie znam, nie wiem, kim są - powiedziała w wywiadzie.

Dziś - 14 sierpnia - Beata Tyszkiewicz kończy 75 lat, ale wcale nie czuje się... staro. Mówi, że starość to dla niej wyłącznie określenie ściśle medyczne.

- Kojarzy mi się z osteoporozą, sztuczną szczęką, balkonikiem i niedołężnością - twierdzi, dodając, że jeśli tak spojrzeć na starość, to jej ten problem jeszcze nie dotyczy...

 

Dowiedz się więcej na temat: Kultowe seriale | seriale | Beata Tyszkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje