Reklama

Maria Dębska zdradziła całą prawdę! "Jestem aktorką i będę grała alkoholiczkę"

Maria Dębska, którą widzowie mogą ostatnio oglądać w serialu "Kuchnia" oraz filmie "Bo we mnie jest seks", była niedawno gościem w programie Kuby Wojewódzkiego. W rozmowie z dziennikarzem aktorka zdradziła m.in., że podczas zdjęć sama zaproponowała scenę rozbieraną, a także wyznała, jak całuję Krzysztof Zalewski-Brejdygant.

Dla roli wszystko

Do kin właśnie trafił film "Bo we mnie jest seks", który opowiada o życiu Kaliny Jędrusik. Aktorka i piosenkarka w czasach PRL-u dorobiła się opinii skandalistki i seksbomb. Maria Dębska, która wcieliła się w jej rolę, zagościła u Kuby Wojewódzkiego.

Prowadzący był żywo zainteresowany nie tylko samym filmem, który bardzo mu się spodobał, ale również samą aktorką. Wojewódzki wypytywał Dębską o to, co często muszą robić aktorzy, by przygotować się do roli. Wyszło, że aktorzy w dalszym ciągu praktykują taktykę "wcieleniową", gdy przygotowują się do danego filmu. Aktorka wyznała, że żeby przygotować się do pewnej roli, chodziła na spotkania AA.

Reklama

Odtwórczyni roli Kaliny Jędrusik zdradziła, że żeby móc dobrze oddać kreację PRL-owskiej piosenkarki musiała przytyć aż 10 kilo. W trakcie rozmowy widzowie dowiedzieli się, że aktorka dwa miesiące przed zdjęciami nadal nie posiadała potrzebnej wagi. Dębska chciała przybrać masę w zdrowy sposób, jednak czas na to nie pozwalał. Aktorka wyznała, że praktycznie każdego wieczoru wstępowała do pizzerii koło swojego domu, brała jedną na wynos i spożywała ją z butelką wina, by szybciej osiągnąć pożądany efekt.

Kuba Wojewódzki wyznał, że podczas seansu "Bo we mnie jest seks" zauważył, iż aktorka bardzo naturalnie i swobodnie podchodzi do scen rozbieranych. Powiedział jej wprost, że widać jej brak kłopotu z nagością w filmie.

Aktorka dodała również, że było to również spowodowane charakterem jej postaci. Kalina Jędrusik słynęła z tego, że czuła się bardzo komfortowo w swoim ciele i nie miała problemu z odkrywaniem swojego ciała. Dębska zdradziła również, że sama zaproponowała, by jedna ze scen była rozbierana, choć oryginalnie taka być nie miała.

Nie zabrakło również pytania o zdolności aktorskie kolegów z planu. Kubę Wojewódzkiego bardzo interesowało, jak całuję Krzysztof Zalewski-Brejdygant, który wcielił się w rolę Lucka.

Prowadzący cały czas zachwalał film. Podkreślał, że to jedna z najlepszych ról Marii Dębskiej. Wrażenie wywarł na nim również fakt, że w filmie opowiadającym o życiu w latach 60 można dopatrzyć się postaci, które w pewnym stopniu odzwierciedlają współczesnych panów na wysokich stanowiskach.

Film wszedł do kin 19 listopada i na razie zbiera rozbieżne opinie. A co wy co o nim sądzicie?

Autor: Natalia Krzywoń

RMF
Dowiedz się więcej na temat: Maria Dębska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje