Reklama

Klan

Ocena
serialu
7,1
Dobry
Ocen: 12375
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Piotr Swend: Obchodzi swoje 30. urodziny

Piotr Swend jest doskonale znany nie tylko fanom "Klanu". Sympatyczny aktor od ponad 25 lat wciela się w postać Maćka, adoptowanego syna Grażynki. Piotr Swend rolę w "Klanie" otrzymał mając zaledwie 8 lat. Początkowo jego wątek miał zakończyć się po kilku odcinkach, a występie do dziś. Niezwykły aktor obchodzi właśnie swoje 30. urodziny!

Od dziecka na planie

Piotr urodził się 24 czerwca 1989. Przyszły aktor urodził się jako jedno z bliźniąt. Siostra Asia była zdrowa, ale Piotr dostał od natury bonus - dodatkowy chromosom. "Nie wyobrażałam sobie, - co będzie, jak ja się odnajdę: dziecko niepełnosprawne przez lekarzy spisane na straty, trzy siostry, którymi też trzeba się zająć, a jeszcze przydałoby się iść zarobić do pracy. Około roku dochodziłam do siebie" - przyznała w jednym z wywiadów mama Piotrka, Elżbieta Branicka.

Mimo swoich obaw podbudowanych poglądem, że dzieci z zespołem Downa nie są w stanie przekroczyć wyższego progu rozwoju, Elżbieta Branicka postanowiła działać. Koleżanka-pedagog podsunęła jej pomysł, by zacząć uczyć Piotrka czytać. Wydawać by się mogło, że to czyste szaleństwo. Ale ona spróbowała. Wyszukała książkę Glenna Domana "Jak nauczyć małe dziecko czytać" i rozpoczęła z bliźniakami naukę metodą, która w Stanach Zjednoczonych jest stosowana z powodzeniem od kilkudziesięciu lat. Dzięki temu, zanim dzieci poszły do szkoły, już potrafiły czytać. A że rodzeństwo było bardzo zżyte i Asia nie chciała się rozstawać z bratem, trafili do jednej podstawówki.

Reklama

Jak wyrosły dzieciaki z "Klanu"? Niektóre mają już własne rodziny!

Piotr Swend przeciera szlaki

To właśnie w tej szkole zaczęła się przygoda z "Klanem". W tej samej placówce uczyły się dzieci osoby pracującej przy produkcji serialu. Szukano akurat odtwórcy roli Maciusia, chłopca z zespołem Downa. Przyszły aktor od razu zachwycił realizatora. "Przeczytał i bezbłędnie powtórzył kwestię chłopca o imieniu Maciek, czym wprawił w zdumienie słuchającego go realizatora. Zaraz potem, na drugim etapie castingu, Piotra zaakceptował reżyser "Klanu", Paweł Karpiński. Na zdjęcia mieliśmy stawić się już... 3 września" - wspominała mama Piotra Swenda, Elżbieta Branicka, w wywiadzie dla Onetu.

Piotr Swend to pierwszy Polak z zespołem Downa, który dostał propozycję udziału w serialu. Jego przygoda z "Klanem" miała trwać tylko 3 miesiące. Pracujący z nim aktorzy mówią, że Piotrek ma aktorstwo we krwi, że od razu - od pierwszej chwili na planie - wiedział, jak ustawić się do światła, jak wypowiadać swoje kwestie, jak zachowywać się, gdy operator włącza kamerę. Czasami pewne sceny przysparzają mu trudności. Jednak może wtedy liczyć na wsparcie całej ekipy serialu. 

"Realizatorzy jednak dostosowali się do rytmu pracy chłopca. Wszystko trwa dłużej niż normalnie. Musimy wiele razy robić duble, ale nikomu to nie przeszkadza. Ekipa jest bardzo cierpliwa, wszyscy są w porządku i spisują się na medal" - mówiła w rozmowie z NaTemat.pl Małgorzata Ostrowska-Królikowska. 

Aktorzy z serialu musieli nauczyć się, że młody aktor postrzega rzeczywistość trochę inaczej niż on. Jego mama martwiła się, że Piotrek bardzo przeżywa serialowe losy swojej postaci i zdarzało mu się tak zatracić, że fikcję myli z rzeczywistością. "Gdy umarła jego serialowa mama, grająca ją Iza Kuna zaprosiła go do domu, by mu wytłumaczyć, że w rzeczywistości żyje" - mówiła Branicka. Sytuacja powtórzyła się, gdy umarł jego serialowy ojciec, Piotr Cyrwus. "Chłopak wychowywał się bez ojca, tym bardziej lgnął do serialowego i podczas pogrzebu na planie był mocno wzruszony" - zdradzała osoba z produkcji. 

"Zrozumiałam, że są pewne granice, które trzeba wyznaczać, ponieważ [Piotr] zaczął się bardzo emocjonalnie z nami wiązać i bardzo emocjonalnie zaczął traktować tę pracę. Uważałam, że należy stawiać bardzo wyraźne granice: gdzie jest praca, a gdzie jest życie prywatne" - tłumaczyła Małgorzata Ostrowska-Królikowska. 

Piotr Swend: Jak wyglądały jego początki w "Klanie"?

Może rzucić szkołę, ale nigdy nie zrezygnuje z aktorstwa

Elżbieta Branicka przez lata starała się, by jej syn mógł realizować swe marzenia. Kiedy zapragnął nauczyć się grać na pianinie, kupiła mu instrument. Kiedy chciał występować na scenie, zgodziła się, by brał udział w zajęciach koła teatralnego działającego w szkole, do której uczęszcza. Piotr Swend łączył pracę na planie filmowym, występy w teatrze oraz inne obwiązki. Nie sprawiało mu to problemów - mówił, że może rzucić szkołę, ale nigdy nie zrezygnuje z aktorstwa. 

Praca na planie "Klanu" pomogła mu rozwinąć swoje pasje, dzięki występom Piotr Swend nabrał pewności siebie. Czasami podsuwał scenarzystom pomysły w kwestii rozwinięcia wątku jego serialowego bohatera. To on jakiś czas temu podrzucił scenarzystom pomysł, by w życiu Maćka pojawiła się... dziewczyna. Piotr Swend od 2015 roku gra również na scenie Teatru 21, który wystawia spektakle z udziałem osób niepełnosprawnych. Z roli Maćka nie zamierza jednak rezygnować - granie w "Klanie", jak i po prostu aktorstwo, sprawia mu radość.

"Nawet wtedy, gdy jednego dnia musiał godzić próby teatralne, plan filmowy i naukę, powtarzał, że... może zrezygnować ze szkoły, ale nie z aktorstwa, nie z filmu, nie z teatru. Praca na planie Klanu wzbogaciła jego życie, sprawiła, że ma poczucie większej wartości, że cały czas ćwiczy umysł, pamięć, koncentrację, że rozwija się społecznie, że czuje się potrzebny, doceniany, ma poczucie satysfakcji i szczęścia" - przyznała w rozmowie z Onetem mama aktora. 

"Ranczo": Dzieci Solejuków są już dorosłe! Tak wyglądają dziś!

"Społeczeństwo trzeba uświadamiać"

Twórcom "Klanu" zależało na prawdziwym i pozytywnym zaprezentowaniu bohatera z zespołem Downa. Scenarzyści walczyli ze stereotypami na temat choroby, uwrażliwiali społeczeństwo na problemy osób z niepełnosprawnościami. Postać  Maćka wzbudziła wiele kontrowersji , jednak dzięki niemu wprowadziła do polskich seriali tematy dotyczące  wychowania osoby niepełnosprawnej. Dziś Piotr Swend jest ich telewizyjnym reprezentantem - udowadnia, że mimo niepełnosprawności można realizować swoje marzenia i pasje.

"Społeczeństwo trzeba uświadamiać, że niepełnosprawność intelektualna nie równa się głupocie, a obcowanie z takimi osobami jedynie poszerza horyzonty i światopogląd (...)" - mówiła Elżbieta Branicka w rozmowie z Onetem. "Trzeba uważać ze słowami. Dać szacunek, kulturę i podejść z miłością" - opowiadał z kolei Piotr Swend o podejściu polskiego społeczeństwa do osób z niepełnosprawnością w jednym z wywiadów.

Piotr Swend doczekał się nawet filmu o... sobie. W 2013 roku w Programie 1 TVP wyemitowano dokument "Podwójne życie Piotra S." - opowieści o niepełnosprawnym umysłowo chłopcu, który został telewizyjną gwiazdą.vPrywatnie aktor wiedzie spokojne i szczęśliwe życie, w którym praca stała się jego największą pasją. Aktor potrafi cieszyć się małymi rzeczami. W rozmowie z Polskim Radiem nie ukrywał, że zawsze z optymizmem spogląda w przyszłość i nie skupia się na osobach, które próbują podciąć mu skrzydła. Wierzy w swoje umiejętności i gna za marzeniami.

"Wiele osób myśli, że sobie nie poradzę w życiu, ale nie ja. Będę jeździł po Polsce i za granicę, wszędzie tam, gdzie będzie dla mnie praca. Bo osoby niepełnosprawne mogą być zatrudniane" - zapewnia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL