"Klan": Ola i Rafał adoptują malucha z domu dziecka?
Rafał (Marcin Kwaśny) zasugeruje Oli (Kaja Paschalska), że powinni zacząć poważnie myśleć o powiększeniu rodziny. - Nie jestem na to gotowa - powie mu żona, gdy zaproponuje, by... zaadoptowali dziecko.
Od razu po powrocie z podróży poślubnej Ola i Rafał odwiedzą Pawła (Tomasz Stockinger) i Wigę (Dorota Kamińska), by opowiedzieć im o Bora-Bora, gdzie spędzili cudowne chwile. W domu ojca spotkają Tadeusza (Andrzej Strzelecki) i jego malutkiego kuzyna Teosia - synka Ilonki (Karolina Kominek) i Witolda (Sławomir Grzymkowski). Ola zachwyci się chłopczykiem...
- Jaki śliczny bobas! Mogę go potrzymać? - zapyta Koziełłę, a chwilę później będzie kołysała maluszka w ramionach.
- Do twarzy ci z dzieckiem - zażartuje Tadeusz.
Następnego dnia Rafał wyzna żonie, że bardzo chciałby już zostać tatą.
- Dziecko nadaje życiu nowego sensu. Przyszłość robi się ważna... Zaczynasz o nią dbać, bo w niej będzie żyło twoje dziecko - stwierdzi, ale Ola nie podejmie tematu.
Wieczorem Ola zwierzy się mężowi, że miała ciężki dzień, bo w pracy musiała uczestniczyć w przekazaniu do domu dziecka trójki maluchów, które matka zostawiła bez opieki i wyjechała gdzieś w Polskę z nowym kochankiem.
- Wiesz, myślę, że mamy wyjątkowo dużo szczęścia w życiu. Niektórzy już od urodzenia mają cholernie pod górkę. Pan Bóg niesprawiedliwie to wymyślił - westchnie.
- Najmłodsze z tych dzieci miało kilka miesięcy. Matka kompletnie nieodpowiedzialna... Pewnie każde miała z innym. Gdyby nie sąsiedzi... To niemowlę tak płakało, pewnie za mamą, więc je przytuliłam - powie mężowi.
Rafał spojrzy jej prosto w oczy.
- A może my adoptujemy to dziecko - wyszepcze.
- Podarujemy mu dobre dzieciństwo i fajne życie - doda.
Zaskoczona Ola nie będzie w stanie wydusić z siebie ani słowa. Dopiero po chwili powie mężowi, że nie jest pewna, czy chce już być mamą.
- Nie wiem, czy jestem na to gotowa - stwierdzi.
Czy Rafał przekona ją, by poważnie rozważyła jego propozycję i zastanowiła się nad adopcją malucha z domu dziecka?