Reklama

Glee

Ocena
serialu
8,1
Bardzo dobry
Ocen: 245
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Warto mieć idola

Młodzi i utalentowani aktorzy z "Glee" doskonale wiedzą, co chcą robić w życiu i na kim się wzorują. W serialu mają wspaniałą okazję do tego, by zmierzyć się z dziełami swoich ulubieńców. Sami robią listę piosenek, które chcieliby zaśpiewać w jednym z odcinków. Czy chcecie się dowiedzieć, kto jest muzycznym autorytetem Lei Michele?

Nie ma nic ważniejszego od marzeń i dążenia do ich spełnienia. Taką optymistyczną maksymą można określić podejście do życia bohaterów serialu "Glee". Podobnie uważają odtwórcy głównych ról.

Reklama

- Jestem dość podobna do mojej bohaterki Rachel Berry, ale w przeciwieństwie do niej potrafię zagrać drugie skrzypce - przyznaje Lea Michele.

- Tak jak ona, od dawna wiedziałam, kim chcę zostać i w szkole średniej zachowywałam się w zbliżony sposób. Kocham śpiewać. Chciałam zostać piosenkarką i nie pozwalałam innym, by przeszkodzili mi w osiągnięciu mojego celu - dodaje w wywiadzie dla TVGuide'a.

Witaj na Broadwayu

Rzeczywiście, dziś 25-letnia gwiazda "Glee" ma imponujące osiągnięcia. Na jej koncie są role w broadwayowskich musicalach, takich jak: "Nędznicy", "Skrzypek na dachu" czy "Przebudzenie wiosny".

- Swój pierwszy występ na scenie pamiętam doskonale. Miałam wtedy 8 lat. Kontynuowałam tę pracę do 22 roku życia. Potem pojawiłam się na przesłuchaniu do "Glee" i oto jestem - opowiada artystka.

Niedawno Lea nie dostała roli Fanny Brice w musicalu "Zabawna dziewczyna". Dlaczego to dla niej takie ważne? Wszystko za sprawą jej największej idolki - Barbry Streisand.

- Jest moim ideałem. Jej piosenki, filmy i muscialowe role zmieniły moje życie. Spotkałam Barbrę na rozdaniu muzycznych nagród Grammy. Podeszła do mnie i podziękowała za wykonanie "My Man" (piosenkę można usłyszeć w 21 odc. 2. sezonu "Glee") z "Zabawnej dziewczyny" i przedstawienie jej nowemu pokoleniu. Jednak nie chciałabym, żeby Barbra pojawiła się w serialu. Wiem, że jej występ powaliłby mnie na kolana, ale wolałabym, żeby pozostała dla mnie nieosiągalna, bo warto mieć idoli - wyznała.

nex

Dowiedz się więcej na temat: Glee | Lea Michele

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje