Two and a Half Men

Dwóch i pół

Ocena
serialu
7,4
Dobry
Ocen: 124
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Milion dolarów za odcinek?

Charlie Sheen przerywa spekulacje na temat tego, że jego bijący rekordy popularności sitcom "Dwóch i pół", zmierza ku końcowi. Aktor dodaje, że jeżeli obecna seria ma być ostatnią, to tak właśnie będzie, ale nie można jeszcze o niczym przesądzać.

Sheen zdementował plotki, które zrodziły się po tym, jak amerykańska prasa ogłosiła, jakoby miał on zażądać wyższego wynagrodzenia za udział w sitcomie.

Reklama

Warto przypomnieć, że jego serial bije w Stanach Zjednoczonych rekordy popularności. Za graną w nim rolę, Charlie Harpera, aktor otrzymuję gażę w wysokości 845 tysięcy dolarów za odcinek.

O gwieździe takich produkcji, jak: "Wall Street", "Pluton" czy "Kasamowa" coraz częściej głośno jest jednak nie z powodu nowych ról filmowych, a skandalów wywoływanych porywczym charakterem.

Tak też było ostatnio, gdy przeciwko 44-letniemu artyście zostało wniesione oskarżenie o stosowane przemocy domowej wobec swojej małżonki. Żona Sheen'a, Brooke Mueller, zeznała, że w dniu Bożego Narodzenia, jej mąż przyłożył jej nóż do gardła i groził, że ją zabije. Aktor nie przyznał się do winy.

Oskarżenie wniesione przez Mueller na pewno nie przysporzyło mu nowych zwolenników. Nie przysporzyły mu ich również doniesienia amerykańskich mediów, według których artysta zażądał aż miliona dolarów wynagrodzenia za każdy odcinek.

- Wszystkie liczby podawane w prasie są fałszywe - zaprzeczył jednak aktor.

W publicznym oświadczeniu, wydanym w przededniu kręcenia ostatniego odcinka, Sheen zaznaczył, że nie żądał podwyższenia swojej gaży za udział w kolejnych odcinkach. Jak twierdzi, warunki finansowe zostały jasno określone na samym początku i nikt nie wprowadzał w nich żadnych zmian.

Sheen przyznał jednocześnie, że jeżeli producenci serialu zadecydują o zakończeniu losów, granej przez niego postaci w "Dwóch i pół", to on uszanuje ich decyzję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje