Reklama

"BrzydUla": Filip Bobek miał rzeszę fanek

Filip Bobek zdobył popularność dzięki występom w serialu "BrzydUla". Od tamtej pory cieszy się niezwykłym powodzeniem wśród kobiet. Serial "BrzydUla" powrócił po dziesięciu latach przerwy, a wraz z nią rzesza fanek, które wzdychają do Filipa. W rozmowie z AKPĄ aktor zdradził między innymi, że otrzymuje od fanów wiele miłych wiadomości.

"BrzydUla": Filip Bobek skradł serca wielu kobiet

Filip Bobek popularność zyskał dzięki roli Marka Dobrzańskiego w serialu "BrzydUla". Aktor od momentu pojawienia się na ekranie skradł serca wielu kobiet, które szaleją za nim do dziś. Po 10 latach przerwy, "BrzydUla" powróciła, a w raz z nią fani bacznie śledzący losy bohaterów. W wolnym czasie aktor zajmuje się fotografią, gotowaniem i sportem.

Edyta Dąbrowska, AKPA: "BrzydUli" przez długi okres nie było na ekranach. Jak wyglądał powrót na plan po 10 latach przerwy?

- Byłem bardzo zdenerwowany. Każdy musiał na nowo zrozumieć istotę swojej roli i chcieliśmy odegrać ją jak najlepiej. Byliśmy ciekawi postaci i wątków skupionych wokół nich oraz tego, jak one ewoluowały. Myślę, że fani także byli tym zainteresowani i bardzo ucieszył ich powrót "BrzydUli".

W "BrzydUli 2" pojawiło się wiele nowych wątków oraz postaci. W jesiennej edycji do serialu zawita Marek Dobrowolski, w którego postać wcieli się Aleksandar Milićević. Trudno nie zauważyć jego podobieństwa do Ciebie. To Twój zaginiony brat?

- To jest niesamowite. Gdyby Alek ściął włosy i mielibyśmy podobne fryzury, bylibyśmy wybitnie podobni.

Jakie to uczucie zobaczyć kogoś tak podobnego do siebie?

- Znacznie wcześniej wiedziałem, kto będzie grał "Marka 2" - jak go nazywamy. Nie znaliśmy się prywatnie i nasze pierwsze spotkanie miało miejsce, kiedy wychodziłem z windy, a Aleks do niej wchodził. Przywitaliśmy się i nie ukrywam, że byłem bardzo zaskoczony. Patrząc na niego, od razu pomyślałem, że to jest młodsza wersja mnie. Teraz możemy podpisywać autografy na swoich zdjęciach: ja na jego, on na moich (uśmiech -przyp. red.).

"Marek 2" wprowadzi zamęt w relację Twojego bohatera z Ulą?

- Tego do końca nie wiem. Na pewno wprowadzi taką kość niezgody. Myślę, że najwięcej będzie się działo w głowie Marka. W pewnym momencie poczuje się bardzo zazdrosny o Ulę, ale wydaje mi się, że to taki zdrowy objaw.

Marek całkowicie wybaczył zdradę Uli?

- Wydawało się, że tak, ale przed Markiem jest jeszcze długa i ciężka droga. Okazuje się, że to nie jest takie proste i pewne rzeczy do niego wracają. Musi nad nimi popracować, żeby całkowicie wybaczyć Uli.

Jaki jest Twoim zdaniem Marek? Jak Ty, jako aktor, który wciela się w jego rolę, go odbierasz?

- Marek jest bardzo zachowawczy, czasami aż za bardzo, ale to jest akurat cecha, którą w nim lubię. Stara się być szczery, ale niezapytany o coś, nie powie jaka jest prawda. Bardzo lubię w nim to, że jest taki prorodzinny.

Jak myślisz, dlaczego "BrzydUla" odniosła sukces i została nagrodzona Telekamerami Tele Tygodnia 2021?

- Wydaje mi się, że przede wszystkim za naszą energię, gdyż staramy się przenieść ją na postaci, które gramy. To przekłada się na to, jak widzowie nas odbierają. Oni czują, że jesteśmy autentyczni. Możliwe, że to zasługa tego, że w serialu zabawne sceny ustępują miejsca poważnym problemom, z którymi ludzie borykają się na co dzień. W "BrzydUli" każda postać i skupione wokół niej wątki są inne. Kluczem do sukcesu tego projektu jest także czas trwania odcinka, który wynosi niewiele ponad 20 minut i wszystko jest tam bardzo dynamiczne.

Czy postać Marka to rola, którą najlepiej wspominasz, na przestrzeni swojej kariery aktorskiej?

- Marek to szczególna postać, gdyż grałem ją 12 lat temu i gram teraz - w bardzo intensywnym trybie. Lubiłem każdą postać, w którą się wcielałem. Praca nad nowymi rolami zawsze mnie zaskakuje, ale dzięki temu mogę ciągle się rozwijać, co jest bardzo ważne w pracy aktora.

Miałeś kiedyś wiele fanek, które szalały na Twoim punkcie i pisały do Ciebie liściki. To grono nadal jest takie duże?

- Na to liczę (uśmiech - przyp. red.). W dzisiejszych czasach fani mają duże ułatwienie, bo mogą kontaktować się ze mną za pomocą Instagrama. Dostaję różne wiadomości, większość z nich jest bardzo miła i za wszystkie bardzo dziękuję.

Twoją pasją poza aktorstwem jest także fotografia. Jest to zwykłe hobby czy wiążesz z tym jakieś plany?

- Nigdy nie wiązałem przyszłości z fotografią. Wiele osób mnie o to pyta, a nawet namawia, że powinienem działać także w tym kierunku. Póki co, robię to hobbistycznie i nie myślę o tym w inny sposób.

Jesteś także pasjonatem gotowania. Dla kogo najczęściej gotujesz?

- Od zawsze lubiłem gotować. To nie sprawia mi żadnego problemu i po prostu umiem to robić. Ostatnio jak poszedłem do znajomych, wyszło tak, że to ja gotowałem dla wszystkich. To było tak naturalne i chyba w tamtym momencie tego potrzebowałem.

Czymś jeszcze zajmujesz się w wolnym czasie?

- Moją ogromną pasją jest bieganie. Nie mam czasu na siłownię, dlatego zawsze przed planem albo bezpośrednio po nim, staram się biegać minimum 3 razy w tygodniu.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama

Zobacz też: Małgorzata Kożuchowska pozuje w bikini! 50 lat i ciało jak u nastolatki!

AKPA
Dowiedz się więcej na temat: Filip Bobek | BrzydUla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama