Reklama

Beverly Hills, 90210

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 302
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Beverly Hills 90210": Metryki pełne kłamstw

Wiek bywa umowny, szczególnie dla producentów seriali. Czasem jednak zdecydowanie przesadzają, każąc nam wierzyć, że trzydziestoletnia kobieta jest nastolatką.

Chociaż magia ekranu jest potężna, czasem zastanawiamy się, czy aktorzy zostali dobrze dobrani do swoich ról pod kątem wieku. I mamy rację, ponieważ często odtwórcy są zdecydowanie starsi lub młodsi od postaci, w które się wcielają.

Reklama

Warkoczyki i okulary


W Latinowoodzie przekłamania dotyczące wieku są na porządku dziennym. Producenci chętnie zatrudniają dojrzałe gwiazdy, które przed kamerami udają, że są dużo młodsze. Często ma im w tym pomagać zmiana fryzury czy charakteryzacja. Np. w "Miłości jak tequila" 47-letni Eduardo Yañez wcielał się w dwudziestoletniego studenta. W metamorfozie miały mu pomóc... okulary.

Gdy 49-letnia Victoria Ruffo grała w "Triumfie miłości" dwudziestoletnią niewinną Victorię, odmładzającą charakteryzację zastąpiono dwoma warkoczykami przeplecionymi wstążkami. Osobną kategorią są zbyt małe różnice wieku między serialowymi rodzicami a ich dziećmi. Leticia Calderón, która w "Miłości i przeznaczeniu" zagrała matkę Davida Zepedy, w rzeczywistości jest od niego starsza zaledwie o 5 lat.

Ciekawym przypadkiem była również Laura Flores. Jej syna z "Dzikiego serca" grał Yañez, który tak naprawdę jest starszy od swojej serialowej mamy o trzy lata! Również w młodzieżowym hicie, czyli "Violetcie" wiek bohaterów może nas zmylić. Chociaż Clara Alonso gra Angie, nauczycielkę Ludmiły (Mercedes Lambre), między obiema aktorkami są tylko dwa lata różnicy.

Kłamstwa i tricki


Podobne oszustwa nie są obce Amerykanom. Głośnym echem odbiło się obsadzenie 29-letniej Gabrielli Carteris w roli 16-letniej Andrei w "Beverly Hills 90210".

W 1990 r. aktorka była najstarszą kobietą w telewizji grającą nastolatkę. W dodatku oszukiwała podczas castingu!

- Producenci nie wiedzieli, ile mam lat. Kłamałam - zdradza Carteris, która dziś ma już 53 lata.

- Zapytałam prawnika, co mam zrobić, by legalnie podpisać kontrakt nie zdradzając wieku. Miałam mówić, że mam powyżej 21 lat. Wszystko wydało się, gdy jeden z magazynów był bardzo dociekliwy i opublikował zdjęcie mojego prawa jazdy. Myślałam, że stracę pracę, ale wszystko dobrze się skończyło, bo serial był już hitem - dodaje Gabriella.

Niezłym wynikiem może poszczycić się Tom Welling, który wcielał się w 14-letniego Clarka Kenta mając 10 lat więcej.

W ukrywaniu wieku pomagały mu flanelowe koszule, rozwichrzone włosy i szkolny plecak. To jednak nic w porównaniu z wyczynem Aleksandry Śląskiej w "Królowej Bonie".

Diwa polskiego ekranu mając 55 lat grała tytułową bohaterkę od nastolatki po sędziwą monarchinię. Scenariusz serialu został napisany specjalnie dla niej i znakomicie oddaje kunszt aktorski oraz silną osobowość Śląskiej, która nie bała się ani odmładzania, ani postarzania swojej postaci.

akw i nex

Dowiedz się więcej na temat: Beverly Hills

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje