Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 15168
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Znalazła swoje miejsce w stolicy

Marta Nieradkiewicz, gwiazda "Barw szczęścia", aktualnie wolny czas spędza na urządzaniu własnego mieszkania na warszawskim Mokotowie. Czy serialowa Julia Zwoleńska czuje się w nim szczęśliwa?

Aktorka przez długi czas wahała się, czy wyprowadzić się do stolicy ze swojej ukochanej Łodzi.

Reklama

- Prawda jest taka, że to w Warszawie toczy się głównie życie zawodowe - zauważa serialowa Julia Zwoleńska.

- Gdy tylko mogę, przyjeżdżam na weekend do Łodzi. Moja tęsknota za tym miejscem wcale nie maleje - wręcz przeciwnie - jest coraz większa. To dla mnie o tyle dziwne, że początkowo cieszyłam się, że uciekłam z małej mieściny do wielkiego świata.

- W Łodzi czuję się całkowicie odprężona. Ludzie wydają się być znacznie spokojniejsi niż w Warszawie, nigdzie nie pędzą. No i mam tu swoją rodzinę i znajomych.

Po załatwieniu wszystkich formalności bankowych i uzyskaniu kredytu Marta Nieradkiewicz zajęła się urządzaniem własnego gniazdka.

- Na razie wszędzie stoją wypchane kartony z moimi rzeczami, za których rozpakowanie strasznie trudno jest mi się zabrać - przyznaje. - I chyba za szybko tego nie zrobię.

Aktorka zapewnia, że znalazła w końcu swoje miejsce na ziemi.

- Gdy rano po przebudzeniu rozglądam się po moich czterech ścianach, czuję, że jestem u siebie - zapewnia.

- Oczywiście z powodów finansowych nie wszystko w mieszkaniu jest takie, jak sobie wymarzyłam. Ale to w żadnym przypadku nie umniejsza mojego poczucia komfortu.

Dowiedz się więcej na temat: Marta Nieradkiewicz | Barwy szczęścia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje