Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 16372
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Kiedyś byłam jak Ula

Była jednym z objawień 7. edycji „The Voice of Poland”, teraz dołączyła do obsady „Barw szczęścia”. Przyznaje, że dzięki roli Uli przypomina sobie czasy, kiedy zaczynała dorosłe życie.

Czy z Ulą, którą grasz w "Barwach szczęścia", łączą Cię jakieś wspólne cechy?

Reklama

- Bardzo wiele. Każdy dzień zdjęciowy, który spędzam na planie, jest dowodem na to, jak naturalnie weszłam w tę rolę. Pomimo moich wielkich obaw, czy poradzę sobie bez doświadczenia aktorskiego, okazało się, że często nie zastanawiam się, jak grać, jak poruszać się przed kamerą, bo przychodzi to naturalnie. Poza tym przed laty prowadziłam takie samo życie jak Ula - walczyłam o swoje zasady, wartości, o to, żeby osiągać sukcesy zawodowe w sposób czysty i moralny, a nie na skróty.

Ula jest kelnerką w Feel Good i opiekunką dziecka Huberta Pyrki (Marek Molak). Masz podobne doświadczenia zawodowe?

- Robiłam dokładnie to samo, co moja bohaterka. Gdy miałam dziewiętnaście lat, pracowałam w Cafe Kulturalna przy Teatrze Dramatycznym w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. W ciągu dnia byłam kelnerką, a wieczorami grywałam tam koncerty do kapelusza, czyli tak jak Ula. Kilka lat wcześniej opiekowałam się także dziećmi. Ale wczuwam się płynnie w tę rolę nie tylko ze względu na to, jaką drogę przechodzi moja bohaterka, ale również w związku z jej charakterem.

Co dokładnie masz na myśli?

- Ula, przynajmniej na razie, zdecydowanie mniej potrafi okazywać emocje. Jest trochę przestraszona sytuacją, w jakiej się znalazła. Przyjechała do Warszawy szukać szczęścia, chce ułożyć sobie życie i spełniać marzenia związane z karierą wokalną. Ja w stolicy mieszkam od dwudziestu lat, a na rynku muzycznym jestem od piętnastu. Dlatego to dla mnie podróż w czasie - przypominam sobie, jak to było, kiedy stawiałam pierwsze kroki w dorosłym życiu.

Możesz liczyć na rady i wskazówki aktorów, z którymi pracujesz?

- Gram głównie z Markiem Molakiem i gdyby nie on, połowę scen z moim udziałem należałoby powtarzać dwieście razy, żeby coś z nich wyszło. Polubiliśmy się i dobrze nam się razem pracuje. Dużo nas łączy, jeśli chodzi o doświadczenia życiowe - oboje zajmujemy się muzyką. Jesteśmy też rodzicami, dlatego nie brakuje nam tematów do rozmów.

Nagrałaś wiele piosenek do filmów i seriali. Czy Twój śpiew można usłyszeć również w "Barwach szczęścia"?

- Pod koniec każdego odcinka można usłyszeć singiel "W prezencie" z mojej solowej płyty. Pojawią się też dwie inne piosenki: "Mój kochany" oraz "Nie ma cię". Pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu i wszyscy są zadowoleni.

Kiedy jest premiera Twojej płyty?

- Jeszcze nie ustaliliśmy dokładnej daty, ale na pewno zostanie wydana jeszcze w tym roku.

Rozmawiał KUBA ZAJKOWSKI

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje